TEST: ASUS TUF Gaming FX705DY – gamingowy laptop z AMD pod maską

ASUS ma receptę na braki dostępności procesorów Intela. Jest nią sięgnięcie po, niedoceniane dotąd przez producentów laptopów, procesory AMD Ryzen. W nowym modelu niedrogiego laptopa gamingowego zastosowano procesor mobilny AMD Ryzen 5 3550H. Jest to pierwszy test, w którym ten CPU trafił w nasze ręce.

Wydajność – przyjemne zaskoczenie

Ten 4-rdzeniowy i 8-wątkowy układ osiągnął 1666 punktów w teście wielowątkowym i 367 punktów w teście jednowątkowym w Cinebench R20 oraz odpowiednio 735 i 144 punkty w jedno i wielowątkowym teście w starszym Cinebench R15. To wyniki podobne do tych, które osiągają laptopy z Core i5-8300H (około 780/168 w Cinebench R15). Rzuca się zatem w oczy podobna zależność jak w przypadku desktopowych procesorów tego producenta. Układy te lepiej sprawdzają się w zadaniach wielowątkowych niż tych wymagających bardzo wydajnej pracy w pojedynczym zadaniu.

Rezultat w Cinebench R20…
…oraz starszym R15 – wyniki w obu przypadkach są zbliżone do osiągów Core i5-8300H.

W popularnym PCMark 10 wydajność nowego modelu ASUS-a wypada bardzo dobrze. Z pewnością za sprawą zrównoważonej konstrukcji. Zamiast, częstej w tej klasie sprzętu, dysproporcji między wydajnym procesorem i dość szybką grafiką, a niewielką pojemnością pamięci RAM i do tego koszmarnie wolnym dyskiem talerzowym, dostajemy tutaj szybki procesor, w miarę wydajną kartę graficzną, dużo pamięci RAM oraz naprawdę szybki nośnik danych. To od razu widać w wynikach, w których żadna część specyfikacji nie jest wyraźnym „hamulcowym”.

Podobnie sprawa przedstawia się innym benchmarku, który sprawdza wydajność ogólną komputera. Mowa o Passmark 9.0. Także tutaj zauważamy, że łączna wydajność komputera jest wynikiem po prostu świetnego dobrania podzespołów.

Sprawdziliśmy także wydajność zastosowanego nośnika danych. Rezultaty uzyskane w CrystalDiskMark utwierdzają nas w przekonaniu, że ASUS zrobił dobrze decydując się na tego rodzaju nośnik. Oczywiście, nie jest to najszybszy SSD na rynku. Nie trafi nawet do pierwszej dziesiątki takich dysków. Za to w laptopach z tej półki cenowej najczęściej, jeśli w ogóle znajdzie się SSD, to będzie to 2,5-calowy nośniki SATA. A te są wyraźnie przecież wolniejsze niż zastosowany przez ASUS-a dysk korzystający z magistrali PCIe.

Rezultat naprawdę dobry, zwłaszcza w odczycie. Do najszybszych SSD daleko, ale tez znacznie powyżej tego, czego należy spodziewać się w laptopach do 4000 zł.

Przejdźmy do wydajności uzyskiwanej przez kartę graficzną. Nie ma co ukrywać, to układ, który ma już swoje lata. Nie jest więc tajemnicą, że Radeon RX 560X jest konstrukcją, która ma konkurować z modelami takimi jak GeForce GTX 1050, a nie z najnowszymi kartami GeForce RTX, czy nawet GTX 1650. Dlatego rezultaty 1919 punktów w 3DMark Time Spy oraz 5490 punktów w 3DMark Fire Strike nie są zaskakujące. Odpowiadają raczej wynikom osiąganym przez modele z GeForce GTX 1050.

Wynik może nie imponujący, ale zdecydowanie wyższy niż w przypadku większości nowych, 17-calowych laptopów do 4000 zł już z systemem w cenie.

Wydajność GPU sprawdziliśmy także w benchmarku Unigine Superposition. Rezultat 3363 punktów w standardowym teście medium 1080p może nie zachwyca, ale wskazuje wyraźnie, że mamy do czynienia z komputerem, którego możliwości graficzne zostawiają daleko w tyle konstrukcje z popularnym w lekkich laptopach GeForcem MX150.

Mniej więcej podobnego rezultatu należało oczekiwać. Podobne wyniki „nabijają” laptopy z procesorem Core i5-8300H i GTX 1050.

Sprawdźmy jak Asus TUF Gaming FX705DY sprawdza się w zastosowaniu, do którego został stworzony, czyli w grach. Nowego laptopa tajwańskiego producenta przetestowaliśmy za pomocą kilku tytułó. Pomimo dość leciwej karty graficznej wyniki są całkiem obiecujące. A przyznaję, że przed laptopem postawiłem prawdziwe wyzwanie. Na pierwszy ogień poszedł bowiem „Battlefield V”. Gra autorstwa studia Dice jest jednym z bardziej wymagających graficznie tytułów wśród sieciowych FPS-ów.

„Battlefield V” nawet w niskich ustawieniach wygląda dobrze.

Uzbrojony w procesor AMD Ryzen 5 3550H oraz kartę graficzną AMD Radeon RX 560X, 17-calowy Asus TUF Gaming FX705DY uzyskiwał średnio 47 klatek na sekundę, w rozdzielczości FHD, przy ustawieniach dających niską jakość efektów graficznych. Wymuszanie bardziej zaawansowanej grafiki będzie powodowało wyraźny spadek szybkości animacji, a tym samym w praktyce uniemożliwi swobodną rozgrywkę. W testowanych ustawieniach średni wynik może nie rozpieszcza, za to głębsze spadki są bardzo niewielkie, bo do 39 klatek. Oczywiście oznacza to, że „Battlefield V”, który nieco sprzyja kartom Nvidii, odnajdzie się także na testowanym ASUS-ie. Trzeba się natomiast liczyć z pewnym kompromisem.

W „Total War: Warhammer II” spodziewałem się więc wyniku dość mizernego. Okazało się jednak, że bardzo się zdziwiłem. Nie jest szczególną tajemnicą, że tytuł ten często preferuje konfiguracje korzystające z procesorów Intela. Do sprawdzenia wydajności użyliśmy wbudowanego w grę zestawu benchmarków. Poniżej zamieszczam testowe ustawienia oraz rezultaty.

Wyniki w benchmarku „battle”.
Wyniki w benchmarku „campaign”.
Wyniki w benchmarku „skaven”.

Cóż to byłby za test wydajności, gdyby zabrakło w nim rodzimego „Wiedźmina 3”? Gra CD Projektu ma już swoje lata – konkretnie skończyła cztery, a mimo to prezentuje się znakomicie i należy do tytułów naprawdę wymagających. Duet produkcji AMD, będący napędem nowego laptopa ASUS-a jest wystarczający, by uruchomić i płynnie grać w „Wiedźmina 3”. Na ustawieniach wysokich uzyskaliśmy średnio 28 klatek na sekundę przy najniższych spadkach sięgających 22 klatek na sekundę. Nieco zabawy ustawieniami, pomieszanie ustawień średnich i wysokich pozwoli nam zachować ładny wygląd gry, a prędkość animacji wyraźnie wzrośnie. ASUS TUF Gaming FX705DY z „Wiedźminem 3” radzi sobie więc całkiem nieźle.

Aż trudno uwierzyć, że ta gra ma już cztery lata.

Nie odmówiłem sobie także sprawdzenia, jak konstrukcja bazująca na układach AMD radzi sobie z „World of Warships”. Jedna z nielicznych gier, które zdarza mi się uruchamiać nie tylko w celach testowych nie należy do tytułów najbardziej wymagających, chociaż każdy stopień ustawień dość mocno zmienia wymagania sprzętowe. Po wirtualnych oceanach można dość swobodnie żeglować z nowym modelem Asusa, chociaż bez pewnych ustępstw w jakości grafiki się nie obeszło.

W „World of Warships” od niedawna można całkiem przyjemnie także polatać. Lotnictwo morskie jest istotną częścią tej gry.

Nowy model gamingowego komputera napędzany technologią czerwonych uzyskał średnio 53 klatki na sekundę przy ustawieniach jakie możecie zobaczyć poniżej. Najgłębsze spadki płynności i sięgały 49 klatek na sekundę. Po raz kolejny konstrukcja tajwańskiej firmy uzyskała bardzo „płaskie” rezultaty.

Ustawienia, w których testowałem wydajność w „World of Warships”.

Podobne wyniki ASUS TUF Gaming FX705DY uzyskał w „World of Tanks”. W „czołgi” nie grałem od dawna i od mojego ostatniego kontaktu z tą grą minęło sporo czasu. Rozegrałem łącznie trzy gry (w końcu trzeba kiedyś wyekspić polską linię, prawda?) i właściwie zapomniałem, że gram na budżetowej konstrukcji. Wyniki były podobne jak w „World of Warships”, nieco wyższe, bo tu nie mamy przecież stale generowanych odbić w tafli wody. Średnio uzyskaliśmy 58 klatek, a minimalnie 50. Kolejny „płaski” wynik. To dobrze, bo nie zaskoczy nas nagłe wahanie prędkości animacji.

Osobiście wolę „okręty” niż „czołgi”. Na szczęście na laptopie ASUS TUF Gaming FX705DY oba tytuły chodziły płynnie.
Ustawienia, w których testowaliśmy wydajność w „World of Tanks”

Ceniony przez wielu graczy „Fortnite” to hit ubiegłego roku. Czy ASUS TUF Gaming FX705DY nadaje się do „Fortnite”? Tak, i grało się całkiem przyjemnie. Zastosowane ustawienia to standardowe ustawienia wysokie.

„Fortnite” na ustawieniach wysokich działa z prędkością animacji poniżej 60 fps, to niepełna płynność, ale wystarczy nieco obniżyć szczegółowość grafiki, by cieszyć się płynną animacją.

W grze uzyskaliśmy średnio 48 klatek na sekundę, a najniższy zarejestrowany wynik sięgnął 37 klatek na sekundę. Niewielkie obniżenie detali przyczyni się do szybszej animacji.

Kultura pracy

Kiedyś, dawno dawno temu, ale nie w odległej galaktyce, procesory AMD w laptopach dorobiły się miana gorących, a nieliczne laptopy wykorzystujące te układy: głośnych. To miało miejsce wiele lat temu i nawet wówczas nie zawsze było prawdą. Jak jest w przypadku wyposażonego w technologię AMD Asusa TUF Gaming FX705? „Przycisnąłem” notebooka jednoczesnym działaniem Prime95 oraz Furmark – zestawu służącego do dość ekstremalnego wygrzewania podzespołów. Przyznaję, nie dałem ASUSowi forów, niejako chcąc zmierzyć się z mitem.

Reklama

CPU osiągał maksymalnie 78 stopni. Przez kilka minut pracował pod pełnym obciążeniem ładnie trzymając podniesioną do 3,5 GHz częstotliwość, po czym zszedł do 3 GHz. Tę wartość utrzymywał przez cały test. GPU także pozostawał stale w rozsądnych temperaturach – Radeon RX 560X maksymalnie osiągnął 73 stopnie. Na obudowę ciepło niemal się nie przenosi – najcieplejszy jej fragment – blisko wylotów powietrza nagrzewał się do 45 stopni.

Nawet żebra radiatora są pociągnięte czerwoną farbą (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

A głośność? Pod pełnym obciążeniem, przy czym należy pamiętać, że nie jest to stan permanentny, laptop osiągnął 52 dB. Czy to dużo? Owszem. Jednakże podczas zrównoważonego obciążenia (tj. gry w „Wiedźmina 3”) ASUS TUF Gaming FX705DY był już wyraźnie cichszy, osiągając 46 dB.

Mobilność? Kwestia dyskusyjna

Nie ma się co oszukiwać. Wszystkie tego typu konstrukcje są dość duże i zazwyczaj ciężkie, co sprawia, że noszenie ich nie należy do szczególnie przyjemnych. Ich mobilne zastosowanie bardzo często ogranicza się raczej do przewożenia tych notebooków w bagażniku lub przenoszenia po domu. Tymczasem masa testowanego modelu to 2,68 kg, czyli niewiele jak na tę wielkość. Sekret? Zmniejszone ramki ekranu sprawiają, że mimo 17-calowego panelu ASUS TUF Gaming FX705DY jest rozsądnych rozmiarów i takiej też wagi.

Może i duży, ale w dalszym ciągu mobilny. I choć FX705DY nigdy nie zostanie królem mobilności, to ma jednak asa w rękawie – bardzo skutecznie działającą baterię (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Czas pracy na baterii dla laptopa tej klasy nie jest parametrem równie istotnym, jak w małych, lekkich modelach. Niemniej ma on znaczenie nawet w domowym użytkowaniu. Pojemność baterii zastosowanej w testowanym modelu to 4240 mAh. Laptop gamingowy ASUS TUF Gaming FX705DY przy typowym użytkowaniu internetowym uzyskał rezultat 7 godzin czasu pracy na jednym ładowaniu. Kiedy mocno zmniejszymy jasność matrycy możemy uzyskać dodatkowe 25 minut. To naprawdę świetny wynik jak na tę klasę urządzenia. Wygląda na to, że mit dotyczący prądożernych mobilnych CPU AMD należy odłożyć na półkę opisaną jako „podania i bajania ludowe wczesnego wieku XXI”.

Podsumowanie

Asus zastosował podzespoły AMD w nowym modelu laptopa i już za sam ten ruch tajwańskiemu producentowi należy się pochwała. Nie dlatego, że takie rozwiązanie jest lepsze, ale bardziej dlatego, że rynek zdecydowanie potrzebuje podobnych konstrukcji. Dominacja duetu Intel/Nvidia jest niekwestionowana w wyższym segmencie, jednakże w klasie entry level gaming jest dla niej alternatywa. I jest nią właśnie taka konfiguracja.

To właśnie konstrukcje takie jak nowy Asus TUF Gaming FX705DY mogą być dobrym wyborem dla osób, które grają raczej okazjonalnie lub w tytuły nieco mniej wymagające czy po prostu starsze. Gdybym miał wskazać gracza, który chętnie skorzysta z podobnej maszyny, będzie to raczej ktoś kto gra w niestety odchodzące powoli do lamusa MMO, popularne gry sieciowe battle royale, komputerowe RPG czy liczne starsze tytuły, do których przywiązał się przez lata. Modelu tego z pewnością nie wybierze natomiast miłośnik najbardziej zaawansowanych gier klasy AAA. Dla niego konieczny jest znacznie bardziej wydajny układ graficzny. To, niestety, ma też swoją cenę.

I to właśnie cena może być jedną z głównych zalet nowej konstrukcji ASUS-a. Wyraźnie tańszy od innych 17-calowych laptopów dla graczy, nadal pozostający zdatny do całkiem swobodnej rozgrywki w nowych tytułach, laptop tajwańskiego producenta może stać się alternatywą dla maszyn używanych. Będzie też dobrą receptą na popularną na internetowych forach i grupach na Facebooku sytuację, w których ktoś mniej obeznany w tematyce sprzętu poszukuje 17-calowego laptopa do gier do np. do 4000 zł, a w zamian otrzymuje informację „dołóż 2000 i kup model x y z”.

→Propozycje laptopów gamingowych znajdziecie w naszych rankingach. Wrażenie robi Asus ROG Strix Scar II GL704GW-EV005T

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.