BMW M850i xDrive

BMW M850i xDrive i BMW X5 – wrażenia z jazdy

BMW co jakiś czas organizuje imprezę z cyklu BMWTechClub. Zaproszeni dziennikarze serwisów technologicznych, podkreślam - technologicznych, a nie stricte motoryzacyjnych - mają okazję w praktyce przećwiczyć najnowsze rozwiązania techniczne działające na wybranych modelach pojazdów bawarskiego producenta. Tym razem oprócz przyszłościowych zapowiedzi BMW w kwestii technologii prezentujemy wam wrażenia z użytkowania nowych BMW X5 oraz BMW M850i xDrive.

BMW X5 – offroad bez ściemy, za to z komputerem

Druga część jazd zorganizowanych przez BMW to już próby terenowe, krótkie szkolenie doskonalenia jazdy na pasie lotniska nieopodal Olsztyna oraz praktyczne próby wybranych systemów asystujących BMW. W tym przypadku mieliśmy okazję wypróbować różne wersje BMW X5, które wymieniłem wcześniej. Generalnie sprawdzaliśmy: hamowanie awaryjne, hamowanie awaryjne z jednoczesnym ominięciem przeszkody, testy asystenta automatycznego parkowania, testy asystenta wyjazdu z pamięcią położenia pojazdu oraz jazda terenowa BMW X5 z wykorzystaniem pokładowych systemów wsparcia kierowcy w trybie Offroad. Przy czym podkreślam, to nie była nieutwardzona gminna droga, tylko rzeczywisty tor offroad z kopnym, grząskim piachem, muldami i wzniesieniami. Gdy zobaczyliśmy te ostatnie, wielu z nas – gości zaproszonych przez BMW – było zgodnych: „niemożliwe żeby przejechać po tym BMW X5”. Zobaczcie zresztą poniższe zdjęcie:

Dzięki nowoczesnym technologiom, nawet taki przejazd w „cywilnym” SUV-ie jakim jest BMW X5 był jak najbardziej możliwy (fot. D. Kalamus – BMW)

W powyższej sytuacji, kierowca prowadzący BMW X5 nie ma najmniejszych szans zobaczenia jak głęboki jest spadek trasy. Mało tego, nie widać w ogóle zjazdu z wniesienia. Jadąc „analogowo” w takiej sytuacji jedziemy praktycznie „na ślepo”.

Tyle, że w BMW X5 nie byliśmy zdani na łut szczęścia – w sukurs przyszła nam wyrafinowana elektronika i systemy asystujące kierowcę w trybie Offroad. Przede wszystkim auto, dzięki przedniej kamerze o bardzo szerokim kącie widzenia, pozwala wyświetlić na ekranie w konsoli środkowej przebieg trasy, dzięki czemu widoczne jest to, czego nie można zobaczyć przez przednią szybę. To jednak nie wszystko – komputer pokładowy oprócz zarejestrowania kamerą sytuacji na torze, jest w stanie wytyczyć optymalną ścieżkę zjazdu. Kierowca na ekranie systemu iDrive, przy aktywnym trybie Offroad widzi oprócz trasy również optymalną ścieżkę zjazdu. To wciąż nie wszystko – tak duży spadek, do tego kopny piach. Mało doświadczony kierowca mógłby w takiej sytuacji zjechać np. za szybko – uszkadzając auto – lub zjeżdżać zbyt powoli, w efekcie grzęznąc w kopnym piachu. Również w takiej sytuacji pomaga komputer, który automatycznie steruje gazem i hamulcem – zadaniem kierowcy jest jedynie utrzymywanie zalecanego przez komputer kierunku ruchu. W życiu nie sądziłbym że BMW X5 przejedzie przez cały tor, na którym miejsc podobnych do tego na powyższej fotografii było więcej. Instruktorzy BMW przekonali nas, że gdy intuicja podpowiada „niemożliwe”, komputer i adaptacyjne układy jezdne i cyfrowo sterowane zawieszenie dają radę.

Oczywiście, mam na uwadze, że cały test terenowy przebiegał w kontrolowanych warunkach, a trasa, po której przyszło jeździć X5-tką w terenie była uprzednio przez instruktorów BMW odpowiednio przygotowana i sprawdzona. W dzikim terenie, bez uprzedniego sprawdzenia trasy w dalszym ciągu nie wybrałbym się BMW X5 na taką przejażdżkę, nawet znając już inteligentne systemy jezdne tego modelu. Nie zmienia to jednak faktu, że są one imponujące.

Co więcej, BMW X5, które mieliśmy okazję testować oferuje nie jeden, a kilka „podtrybów” offroadowych w menu systemu iDrive 7-mej generacji. W zależności od podłoża terenu po którym jedziemy można wybrać ustawienia do jazdy na skałach, w piachu, na żwirze czy po śniegu. W zależności od wybranego ustawienia komputer optymalnie dostosuje pracę aktywnego zawieszenia. Ekran w konsoli środkowej na bieżąco nie tylko wyświetla sytuację dookoła pojazdu podczas jazdy w terenie, ale również zawczasu ostrzeże, gdy przeszkoda terenowa znajduje się na kursie kolizyjnym, oprócz tego otrzymujemy na bieżąco informacje na temat skrętu kół, czy przechyłu auta.

Warto przy tym zaznaczyć, że człowiek również ma coś do powiedzenia. Niezależnie od dostrojonych przez komputer – w zależności od ustawień podłoża – parametrów zawieszenia, kierowca może, gdy uzna to za konieczne, dodatkowo podnieść znacznie bardziej auto. Pamiętajmy, że AI i algorytmy zaszyte w najbardziej nawet inteligentnym samochodzie pracują skutecznie w ramach ograniczeń systemu. Jednym z takich ograniczeń jest pewna oczywistość:  jedynym kontaktem auta z podłożem, są opony. Dopóki nie mamy (a nie mamy, choć są już pewne przesłanki, ale o tym opowiem innym razem) inteligentnych opon przekazujących pokładowemu komputerowi dokładne dane po jakim rodzaju podłoża w danym momencie auto się porusza, wciąż jeszcze mamy pole dla naszej, ludzkiej inteligencji i rozsądku. Dlatego właśnie w najbardziej nawet wyrafinowanych technologicznie autach, do jakich z pewnością można zaliczyć opisywane tu modele BMW, wciąż mówimy o systemach asystujących, a nie zastępujących kierowcę. Jednak z takim wspomaganiem przesłanie firmowego motto BMW – Freude am Fahren – czyli po polsku Radość z jazdy staje się w pełni zrozumiałe.| CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.