Franky Zapata przeleciał nad kanałem La Manche

Franky Zapata przeleciał nad kanałem La Manche na skonstruowanym przez flyboardzie. Była to druga próba. Pierwszą nieudaną wynalazca podjął 25 lipca. Wówczas lot skończył się niepowodzeniem. Tym razem Zapata odniósł sukces i z jednym międzylądowaniem na łodzi w celu zatankowania przeleciał 35 km nad kanałem La Manche. Według Zapaty flyboard leciał z prędkością od 140 do momentami nawet 170 km/h.

Zapata wystartował o godzinie 8.16. Na brytyjskim brzegu wylądował o 8.39. Najtrudniejszym momentem było tankowanie, które wymagało lądowania na dużej łodzi.

Gdy wylądowałem na łodzi, to byłem naprawdę szczęśliwy, bo już 3/4 było za mną. Potem przyspieszyłem, bo chciałem mieć po prostu frajdę z tego – powiedział dziennikarzom Franky Zapata. I przyznał, że po 22-minutowym locie nad kanałem La Manche jest bardzo zmęczony.

 

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.