TEST: Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS – czy na pewno taki „super”?

Karty graficzne tzw. średniego segmentu wyższego (ang. upper mid range) są bardzo popularne. Wystarczy przypomnieć sukces GeForce'a GTX 970, a później GeForce'a GTX 1060. Skoro każda kolejna generacja ma swój hit, to jak w tym przypadku jest z Turingiem? Chyba już wiemy.

Platforma testowa

Tym razem nie testowaliśmy karty na jednej, ale na de facto trzech różnych konfiguracjach. Punktem wyjścia jest nasza stała platforma testowa, z procesorem Core i7-7820X, płytą główną Aorus X299 Gaming 7 i 16 GB pamięci RAM produkcji HyperX. Nie mogłem sobie jednak odmówić tego testów karty z użyciem tego, co wpadło mi w ręce w tym samym czasie: z procesorami AMD Ryzen generacji 3. Część wyników znacie już więc z naszego testu Ryzena 9 9300X. Tutaj opublikujemy więc pewne porównanie, jak karta spisuje się nie tylko na najszybszym z nowych Ryzenów, ale także na naszym testowym, 8-rdzeniowym Core i7 oraz 6-rdzeniowym AMD Ryzen 5 3600X. Do zasilania wszystkich zestawów użyliśmy redakcyjnego zasilacza SilentiumPC Supremo FM2 Gold o mocy 750 W.

Podkręcanie

Nowa karta graficzna Gainwarda została wyposażona w naprawdę solidne chłodzenie i trudno byłoby uznać jej taktowanie w trybie boost za szczyt możliwości. Dlatego też postanowiliśmy GPU nieco podkręcić. Zdaliśmy się przy tym na narzędzie dostarczone przez producenta, które jest w stanie dobrać parametry badając zachowanie karty pod obciążeniem. Zwykle wybieram metodę dostępną w oprogramowaniu producenta, oddaje to najbardziej prawdopodobny scenariusz podkręcania przez użytkownika. Przyznaję, że za pierwszym razem proces trwa dość długo (kilka minut). Przynosi jednak zadowalające efekty – kartę podkręciliśmy do 1980 MHz i to właśnie te wyniki znajdziecie opisane jako Gainward RTX 2060 Super GS OC. Kiedy bawiłem się ręcznymi ustawieniami z układu dało się wykrzesać dodatkowe 80 MHz. Zabieg ten wymagał jednak zwiększenia Power Limit, a GPU zaczynał robić się dość ciepły.

Reklama

Wyniki testów – RTX 2060 Super Phantom GS w akcji

Badanie możliwości nowej karty graficznej zaczynamy od testów syntetycznych. Te przeprowadzaliśmy z użyciem naszego redakcyjnego CPU. Na pierwszy ognień idzie oczywiście 3DMark.

Wynik prawie 9000 punktów – właściwie jak RTX 2070 (fot. CHIP)

W 3DMark Time Spy uzyskaliśmy 8796 punktów. Porównując np. z testowanym przez nas GeForce’m RTX 2070, to tylko nieco mniej (9105 punktów). Rzecz w tym, że tamten model także jest konstrukcją silnie podkręcaną.

Test Port Royal sprawdza wydajność karty w ray tracingu. Nowy model zdecydowanie wygrywa ze „zwykłym” RTXem 2060 (fot. CHIP)

Najszybsze modele niereferencyjne „zwykłego” GeForce’a RTX 2060 osiągają w teście 3DMark Port Royal nie więcej niż 4200 punktów. Tymczasem nowy RTX 2060 Super generuje wynik prawie 5200 punktów. Dodatkowe jednostki odpowiadające za śledzenie promieni spełniają swoją rolę.

Reklama

Battlefield V z ustawieniami Ultra, do tego włączonym ray tracingiem to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza śledzenie promieni jest jednym z bardziej obciążających elementów grafiki.

Battlefield V to z pewnością jedna z bardziej wymagających gier na rynku (fot. CHIP)

Jak się okazuje, nowy RTX 2060 Super jest w stanie zaoferować nam płynną rozgrywkę nawet w połączeniu z dość niedrogim CPU.

W Wolfenstein II: The New Colossus karta osiągnęła świetne rezultaty. Odrobinę zaskakujące jest (testy nawet ponowiłem), że znacznie lepsze rezultaty udało się uzyskać przy zastosowaniu procesorów Ryzen.

Gra cieni w tym tytule po prostu się nie starzeje – nadal wygląda znakomicie (fot. CHIP)

Strzelanie do wirtualnych nazistów to masa zabawy. Gra jest z pewnością jednym z najlepszych (najlepszym?) shooterem dla jednego gracza.

Kingdom Come: Deliverence to gra, która ma już rok, ale do niedawna nie miałem z nią styczności. Dzieło naszych południowych sąsiadów jest piękne, wciągające i… wymagające graficznie.

Ładnie tam, w tych Czechach (fot. CHIP)

Gra okazała się szczególnie wymagająca… dla procesorów. Przesiadka na mocarnego Ryzena 9 3900X daje sporą korzyść w wydajności całej platformy. Nasz redakcyjny Core i7 dla platformy HEDT dostawał już nieco zadyszki.

Cóż to by był za test karty graficznej bez Wiedźmina 3? Tytuł autorstwa polskiego CD Projekt RED ma już ładnych kilka lat na karku, ale nadal należy do najładniej wyglądających gier na rynku.

Świetna karta jeśli planujemy grać w gry w rozdzielczości Full HD. Sprawdzi się także w 1440p, chociaż często wymagać to będzie redukcji ustawień detali. W ustawieniach wysokich jednak możemy grać swobodnie także w 1440p. Rozdzielczość 4K lepiej pozostawić mocniejszym i nieco droższym GPU.

Reklama

Kultura pracy

Trzy wentylatory sprawdzają się świetnie. Zamiast kręcić się bardzo szybko i generować tym samym większy hałas, mogę pozwolić sobie na nieco spokojniejsze obroty, przy zachowaniu podobnych, a nawet większych możliwości chłodzących. Zmierzona głośność karty pod obciążeniem wyniosła 43,5 dB. Dodam tylko, że mówimy o karcie podkręconej.

Układ chłodzący w nowych Gainwardzie znakomicie spełnia swoją rolę (fot. CHIP)

Jeśli chodzi o osiągane temperatury, to chyba nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że jest chłodno. Turingi przyzwyczaiły nas już do naprawdę rozsądnych temperatur pracy. Po naprawdę długiej rozgrywce GPU nie osiągnął więcej niż 78 stopni, pomimo, że testy odbywały się latem, więc owiewające radiator powietrze było dość ciepłe (około 27 stopni).

Podsumowanie

Karta niewątpliwie świetna… ale osobiście skłaniałbym się raczej ku którejś z tańszych wersji RTX 2060 Super (fot. CHIP)

Póki co to wciąż GeForce GTX 1060 okupuje szczyt popularności w rankingu Steam. Czas tej karty powoli się jednak kończy. RTX 2060 Super jest nieco zbyt drogi, by uznać go za bezpośredniego następcę tej karty. Niemniej jednak to właśnie nowy model NVIDII jest moim zdaniem aktualnie najlepszym wyborem, ex aequo z jego konkurentem od AMD, Radeonem RX 5700 XT. Znając jednak zamiłowanie graczy do produktów NVIDII, to właśnie nowy GeForce zdominuje segment kart około 2000 zł.

Reklama

Z całą pewnością testowany przez nas Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS może znaleźć się w gronie kart godnych polecenia – jest wydajny, fabrycznie podkręcony, podatny na dalszy overclocking, a przy tym dość cichy. Nie do końca przekonuje mnie jego wygląd, ale komputerowi esteci i tak sięgną po inne karty. W końcu karta graficzna ma przede wszystkim dobrze działać. Ta działa. Cena jest jednak, o czym wspominam na samym początku, nieco zbyt wysoka. Jest to jednak jedyna wada jaką mogę znaleźć w tym modelu karty graficznej. | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.