Satelita Samsunga wylądował na drzewie

Producent umieścił wcześniej Galaxy S10 5G na wysokości 20 km nad powierzchnią Ziemi.

W pobliżu drogi Bary Road w amerykańskim hrabstwie Gratiot County rozbił się satelita Samsunga, który służył do obsługi SpaceSelfie. To serwis uruchomiony kilka dni temu przez koreańskiego producenta w ramach kampanii promocyjnej smartfona Galaxy S10 5G. W tym celu smartfon został umieszczony w stratosferze przy pomocy balonu, 20 kilometrów ponad powierzchnią. Satelita pozwalał robić selfie na tle krzywizny Ziemi, a w akcję zaangażowani były osobowości internetowe i gwiazdy. Swoją fotografię w kosmos miał wysłać m.in. szwedzki piłkarz, Zlatan Ibrahimowić. Jednak po tym, jak satelita spadł na Ziemię, strona SpaceSelfie wyświetla aktualnie komunikat o błędzie.

https://www.facebook.com/nancy.mumbywelke/videos/3143827078977356/

Mieszkańcy amerykańskiego Gratiot County usłyszeli upadek satelity o 8:45 czasu lokalnego i zawiadomili służby, które zamknęły drogę na pół godziny. Na szczęście satelita nikomu nie spadł na głowę, ani nie wyrządził szkód materialnych, a jedynie zawisł na drzewie. Samsung w oświadczeniu przesłanym do mediów przeprosił za problemy i poinformował, że złe warunki pogodowe zmusiły operatorów satelity do przedwczesnego sprowadzenia go na Ziemię.