[Aktualizacja] Co otrzymała Ukraina od sojuszników? Coraz więcej śmiertelnego uzbrojenia od sojuszników

W ostatnich tygodniach trwała akcja dozbrajania Ukrainy przez sojusznicze państwa i tak naprawdę trwa nadal wraz z mobilizacją kolejnych państw i ugrupowań. Od 24 lutego od godziny 3:45 czasu polskiego dostarczana broń jest ciągle sprawdzana w warunkach bojowych z nadzieją, że wystarczy, aby podtrzymać inwazję Rosjan. Poniżej przyglądamy się temu, jakie dokładnie bronie otrzymała i jakie nadal otrzymuje Ukraina od sojuszników, regularnie aktualizując ten wpis, aby przypominać o najważniejszych dostawach.

Aktualizacja 02.03 – kolejne dostawy zapowiedziane


25, a zwłaszcza 26 lutego był bardzo ważnym dniem w historii konfliktu Zachód+Ukraina kontra Rosja. Wreszcie te państwa, które kręciły nosem na większe sankcje nakładane na Rosję oraz zbrojną pomoc dla Ukrainy, uległy pod naciskiem opinii publicznej z całego świata. Serwis Sky News wspomniał, że już 28 krajów zgodziło się dostarczyć Ukrainie więcej broni, sprzętu medycznego i wszelkich innych form pomocy. W skrócie? Dokładnie to, co Ukraina już otrzymywała przez ostatnie dni, czyli amunicję, broń przeciwpancerną i przeciwlotniczą oraz zaopatrzenie medyczne.

  • Unia Europejska: zatwierdziła finansowanie broni i sprzętu wojskowego dla Ukrainy o wartości 450 mln euro w pierwszym takim kroku w historii dla kraju spoza UE.
  • Czechy: rząd zatwierdził dalszą pomoc dla Ukrainy, wysyłając karabiny maszynowe, karabiny snajperskie, pistolety i amunicję o wartości 188 milionów koron.
  • Belgia: dostarczy armii ukraińskiej 2000 karabinów maszynowych, 3800 ton litrów paliwa, 200 sztuk broni ręcznej, a przyszłym tygodniu wyśle 300 żołnierzy do Rumunii
  • Niemcy: wyślą za pośrednictwem Holandii 400 systemów RPG Milan, których dostawę wcześniej blokowała i sami podeślą 500 przeciwlotniczych pocisków rakietowych Stinger i 2700 typu „Strela”
  • USA: przekażą nieokreśloną liczbę systemów obrony powietrznej „Stinger” w ramach nowego, wartego 350 mln dolarów, transportu broni
  • Holandia: wyśle 200 pocisków Stinger do walki z maszynami latającymi
  • Australia: już zapewnia Ukrainie „znaczącą pomoc”, która jednak nie obejmuje śmiercionośnej broni, ale od kilku dni będzie się starać zapewnić wszelkie możliwe wsparcie, także w tym obszarze.
  • Unia Europejska: postanowiła przekazać Ukrainie śmiercionośną broń defensywną o wartości 450 mln euro
  • Dania: dostarczyła 2500 sztuk broni przeciwczołgowej
  • Finlandia: dostarczyła 2000 kamizelek kuloodpornych, taka sama liczba hełmów i wyposażenie szpitala polowego
  • Szwecja: dostarczyła 5000 pocisków przeciwpancernych
  • Słowacja: dostarczyła 500 pocisków przeciwpancernych oraz systemy rakietowe obrony powietrznej i przeciwlotniczej
  • Turcja: zapewniła kolejne drony Bayraktar TB2, pociski i wyrzutnie Javelin oraz Stinger

Nie obyło się też bez wpadek – burmistrz Wiednia ogłosił dostawę… maseczek, a Niemcy wreszcie ruszyli z realizacją wysyłki 5000 hełmów. Warto jeszcze wspomnieć, że Polska do tej pory przekazała Ukrainie największe wsparcie:


Z oczywistych względów pomijamy dostawy podstawowego uzbrojenia, które trafiło na Ukrainę. Mowa o amunicji, broni palnej, kamizelkach kuloodpornych, hełmach, radarach czy sprzęcie związanym bardziej z infrastrukturą niż działaniami wojennymi. Dostawy amunicji sięgają dobrych setek tysięcy, broni idą w tysiącach, a kamizelek i hełmów w całe dziesiątki tysięcy. Obejmują te bardziej, jak i mniej znane bronie (tysiące granatników RPG czy równie dużo przeciwpancernych pocisków kierowanych z wyrzutniami).

Czytaj też: Największe elektrownie na świecie. 10 niezwykłych placówek

Mowa o pomocy przede wszystkim z krajów NATO, bo z Polski, Czech, krajów Bałtyckich, Holandii, Francji czy USA, ale też Wielkiej Brytanii. Do nich można zaliczyć też Niemcy, choć ten kraj ograniczył się tylko do 5000 hełmów, które przed trzema dniami były „gotowe do transportu”. Poza tym, państwa NATO mobilizują swoje wojska, aby móc zareagować, gdyby wojna rozszerzyła się na państwo członkowskie (Ukraina nie należy do NATO), co nawet przyjmuje formę przerzucania oddziałów bliżej granic z Ukrainą.

Jakie formy przyjęła pomoc dla Ukrainy?

Przed kilkoma dniami szef MON powiedział, że Polska dostarczy Ukrainie amunicję, rakiety przeciwlotnicze krótkiego zasięgu oraz drony. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki, oficjalnie wspomniał o „dziesiątkach tysięcy pocisków i amunicji artyleryjskiej, zestawów rakietowych (MANPAD), lekkich moździerzy, rozpoznawczych dronów oraz innych rodzajach broni defensywnych”.

Wśród transportów nie zabrakło, być może najbardziej znanych, przeciwlotniczych pocisków rakietowych GROM, które są naprowadzane na cel termicznie i umożliwiają trafienie samolotu na odległość do trzech kilometrów. Dodatkowo można wykorzystywać je również przeciwko czołgom. Wspomina się również o wysyłce dronów typu kamikaze, czyli uderzających w wykryte cele w ramach samobójczego ataku.

Czytaj też: Hiperszybki, hipertani i najwidoczniej hiperstary. Hyperloop Elona Muska ma już 200 lat

Wedle informacji, Łotwa i Litwa przekazały Ukrainie przeciwlotnicze pociski rakietowe Stinger i powiązany z nimi sprzęt, podczas gdy Estonia postanowiła wysłać nieokreśloną ilość pocisków przeciwpancernych Javelin. Czechy już w styczniu przekazały Ukrainie kilkadziesiąt pocisków artyleryjskich oraz 4006 sztuk 152-mm pocisków, a Wielka Brytania zapewniła pomoc poprzez dostawę wyrzutni przeciwpancernych pocisków NLAW.

Wspomniane Javelin dostarczyły Ukrainie również Stany Zjednoczone. To przeciwpancerne pociski, które zostały opracowane przed trzema dekadami do walki z ówczesnymi radzieckimi czołgami. To przykład pocisków kierowanych średniego zasięgu, który pierwotnie wprowadzony w latach 90-tych, znacząco przewyższając możliwościami inne podobne bronie. Obecnie jest ciągle uważany za najbardziej zaawansowaną broń przeciwpancerną na świecie z zasięgiem ponad 2000 metrów i możliwością atakowania czołgów „z góry”.

Czytaj też: Skrzydlaci bohaterzy filmów – IAI Kfir aka F-21 Lion

Stany Zjednoczone zadbały też o dostawę przeciwlotniczych systemów obronnych Stinger, które uzupełniają dostawę polskich GROMów. Jest to o tyle kluczowe, że rosyjska potęga lotnicza jest wręcz nieporównywalna z możliwościami przeciwlotniczymi Ukrainy. Wiemy też, że państwo, które teraz toczy wojnę z Rosją, zakupiło co najmniej 20 dronów Bayraktar TB2 z Turcji, czyli kraju NATO. Te mogą być wykorzystywane do rozpoznania, ale też wyrządzania dużych szkód, bo mogą być wyposażone w bomby i rakiety naprowadzane laserem.