Nowy nabytek Wojskowej Akademii Technicznej, rozpoznawczy dron FlyEye 3.0 w rękach WAT, FlyEye 3.0 w rękach WAT, dron FlyEye 3.0, FlyEye 3.0

Te polskie drony kierują ukraińską artylerią. Co potrafią obserwacyjne FlyEye z Mazowsza?

Polska firma WB Electronics z Ożarowa na Mazowszu ma od wielu lat w swojej ofercie drony FlyEye. Po raz pierwszy zaprezentowała je światu w 2010 roku i od tej pory z FlyEye korzystano w czasie poszukiwań, podczas misji w Afganistanie czy przy obronie granic. W 2015 roku trafiły nawet na Ukrainę i do niedawna były wykorzystywane przez oddziały specjalne wyłącznie w walce z separatystami na wschodzie, ale od niedawna te polskie drony kierują ukraińską artylerię bezpośrednio na Rosjan.

Co wiemy na temat FlyEye? Te polskie drony kierują ukraińską artylerią

Chociaż do tej pory FlyEye, zamiast służyć oddziałom artyleryjskim w formie środka do rozpoznania celów i naprowadzania ostrzału, był wykorzystywany bardziej przez ukraińskie wojska specjalnie, to od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji uległo zmianie. Wprawdzie specjalsi zapewne nadal korzystają z FlyEye, doceniając jego wysoką odporność na systemy walki radioelektronicznej, ale do sieci trafiło niedawno nagranie, że te polskie BSP (Bezzałogowe Systemy Powietrzne) są już wykorzystywane zgodne z przeznaczeniem.

Czytaj też: Co Rosja planuje w Odessie? Wizja desantu wydaje się pewna… ale ile razy już to słyszeliśmy?

Mimo aż 7 lat na służbie Ukrainy i czynnych działaniach, stałopłatowe drony FlyEye nie zostały ani razu zestrzelone czy utracone w ramach ataku radioelektronicznego. Po wystartowaniu bezpośrednio nawet z ręki żołnierza, te drony mogą rozwijać prędkości od 50 do 170 km/h na pułapie do czterech kilometrów i utrzymywać się w powietrzu nawet przez trzy godziny. W tym czasie związane z nimi systemy sterowania i łączności pozwalają przeprowadzać akcje w odległości do 30-50 km od stacji kontroli.

Czytaj też: Ukraińskie T-64 BM Bułat. Te poradzieckie czołgi blokują rosyjską inwazję

Powyżej możecie obejrzeć FlyEye w akcji, w czasie naprowadzania ukraińskiej artylerii lufowej na rosyjski oddział, kryjący się w zabudowaniach. Dokonuje tego poprzez zapewnianie danych w czasie rzeczywistym, co obejmuje również transmisję z kamer optycznych, ale zdecydowanie ważniejszym elementem jest rozwinięty system obserwacyjny. Ten jest w stanie zapewnić zarówno dokładne położenie drona, jak i obserwowanego obiektu. Na tej podstawie artylerzyści mogą lepiej poprowadzić swój ostrzał.

Czytaj też: Już nie Loyal Wingman, a MQ-28A Ghost Bat. Oto autonomiczny dron bojowy Boeinga

Jak pisaliśmy wcześniej z okazji nabycia FlyEye w wersji 3.0 przez WAT, ten dron mierzy 1,8 metra długości, a rozpiętość jego skrzydeł sięga 3,6 metra. Jest wykonany z kompozytu, co gwarantuje mu niską masę startową rzędu 12 kg, dzięki temu do działania wystarcza mu już pojedynczy silnik elektryczny. Pod kątem zasięgu wszystko rozbija się o rodzaj łączności, bo w przypadku tradycyjnego łącza radiowego, FlyEye 3.0 może kontaktować się z operatorami oddalonymi o 50 km, a w połączeniu ze specjalną stacją – do 300 km.