Rosyjskie pojazdy opancerzone drewnem, Rosja w Ukrainie, Ukraina, drewniany pancerz

Rosyjskie pojazdy opancerzone drewnem. Rosjanie bawią się w europejską wersję Mad Maxa

Wojna matką wynalazku? Wygląda na to, że w Ukrainie najeźdźcy walczący w imieniu Władimira Putina, zaczęli w ciekawy sposób chronić swoje życia i sprzęty w obawie przed zasadzkami. Tak jak historia zna przykłady „Mad Maxowego” wzbogacania opancerzenia pojazdów, tak zwykle w grę wchodziły blachy i kawały stali, a tu proszę – w Ukrainie walczą Rosyjskie pojazdy opancerzone drewnem, z workami piachu i nawet z prowizorycznymi baldachimami.

Inwazja po Mad Maxowemu, czyli rosyjskie pojazdy opancerzone drewnem, które ma wiele właściwości

Tak jak w świecie Mad Maxa pojazdy były w dużej mierze zlepkiem złomu uzupełnionego całą masą dziwacznych elementów, tak teraz Rosjanie postępują podobnie z własnym sprzętem, choć w mniej szalony sposób. W mediach społecznościowych pojawiła się masa zdjęć, ukazująca sprzęty żołnierzy atakujących Ukrainę, którzy zaczęli obijać swoje pojazdy nawet drewnem. Wbrew pozorom, ma to kilka zastosowań.

Czytaj też: Ukraina przejęła więcej czołgów i pojazdów od Rosji niż sama wyprodukowała. Naprawa i modernizacja zdobycznych sprzętów trwa

Każdy z pomysłów wydaje się być bardziej szalony od poprzedniego i tak możemy obejrzeć „ścianę drewna” z brzozowych pieńków na froncie transportera, którą wieńczy dumnie deska. Kto wie, może to sztacheta z płotu pobliskiego gospodarstwa domowego, jeszcze bardziej utrzymująca swojski akcent konfliktu w bądź, co bądź nierzadko wiejskim terenie?

Znajdziemy też zdjęcia przedstawiające przykłady mniej „opancerzonych” (odrewnionych?) pojazdów, które w mniejszym stopniu starają się zasłonić przede wszystkim kabinę z kierowcą. To, co łączy te dwa powyższe pojazdy transportowe, to dumnie nakreślone znaki, po których Rosjanie identyfikują swoje siły (tutaj wielkie „V”).

Czytaj też: Nowe fregaty dla Polski wybrane. Program Miecznik wygrał brytyjski Babcock AH140

W praktyce takie osłony powinny do pewnego stopnia poradzić sobie z ostrzałem ręczną bronią palną małego kalibru, nie dopuszczając pocisków do kluczowej dla pojazdu chłodnicy. Zmniejszają i zmieniają też profil termiczny, co może zmylić systemy naprowadzania pocisków oraz pokładowe systemy dronów patrolujących tereny. Jednak w momencie uderzenia w nie koktajlu mołotowa sprawa może potoczyć się zdecydowanie nie po myśli Rosjan, którzy lubują się też we wrzucaniu worków wypełnionych piaskiem na pancerz czołgu. To akurat ma jednoznaczny cel – zapewnić improwizowany ekran przeciwkumulacyjny.

Czytaj też: Myśliwiec współpracujący z dronami. BAE Systems przetestowało MUM-T w pierwszym takim sprawdzianie

Dodatkowe środki ochrony nie ograniczają się bowiem wyłącznie do transportowców, które odpowiadają za zapewnianie żołnierzom na froncie zapasów. Widać też bowiem przykłady stosowania worków z piachem, log drewna na czołgach, a nawet robienia z listewek „baldachimu” dla wieży czołgu, co może mieć sens przy ataku pocisku Javelin lub NLAW, atakujących przecież „z góry”. Taki baldachim może spowodować wcześniejszą eksplozję pocisku, niwecząc jego zdolność do niszczenia pancerza, a same kłody można wykorzystać przy problemach z przejazdem w trudnym, błotnistym terenie. Jak? Wystarczy tylko podstawić je pod gąsienice.