Tureckie drony w Ukrainie, Bayraktar TB2, TB2, drony Bayraktar TB2

Tureckie drony na Ukrainie pokazały wojnę przyszłości. Bayraktar TB2 wyrządzają ogromne szkody

Produkowane przez turecki koncern zbrojeniowy Baykar Makina drony Bayraktar TB2 nie są żadną nowością w świecie zbrojeniowym. Informacje na ich temat docierały do nas od dłuższego czasu, ale dopiero teraz w obliczu wojny w Ukrainie okazało się w praktyce, co naprawdę potrafią. W skrócie? Wiele, bo ich potencjał bojowy jest wręcz nieoceniony i choć trudno zachwycać się narzędziami do zabijania, to na tle coraz większego zainteresowania Polski dronami latającymi właśnie, dobrze wiedzieć, po jaką broń sięgnie nasz kraj.

UAV i UCAV, to przyszłość. Mowa o bezzałogowych dronach latających

Chociaż same w sobie UAV (Unmanned Aerial Vehicle), czyli „po polsku” BSP (Bezzałogowe Systemy Powietrzne) nie są niczym nowym, to jest to pierwszy konflikt na taką skalę, który z nawiązką pokazuje nam, jak wojnę przyszłości. Tureckie drony w Ukrainie pokazują bowiem, jak niszczycielskie jest połączenie nowoczesnej technologii z brawurą, której w przeciwieństwie do pilotów, walczących o swoje życie, nie brakuje operatorom, znajdującym się w bezpiecznym miejscu wiele setek, a nawet tysięcy kilometrów dalej. Dzięki temu misje wojskowe mogą być bardziej śmiałe i w większym stopniu

Czytaj też: Skrzydlaci bohaterzy filmów – IAI Kfir aka F-21 Lion

Odkąd tylko pamiętam, zawsze byłem zafascynowany zdalnie sterowanymi dronami latającymi stosowanymi w wojsku. Sam fakt, że dzięki nim można całkowicie pozbyć się ryzyka śmierci szkolonego przez lata pilota, był zawsze na pierwszym miejscu mojej prywatnej listy głównych zalet UAV. W ostatnich latach zauważyłem zresztą, że to, co niegdyś było tylko domeną USA (patrz MQ-9 Reaper), stało się jednym z głównych nurtów rozwoju przemysłu zbrojeniowego.

Bayraktar TB2, TB2,

Coraz więcej firm pojęło, że sprzęt wojskowy „przyszłości”, to sprzęt zautomatyzowany, a przede wszystkim pozbawiony załogi, ale z odpowiednimi systemami, które są w stanie zastąpić ludzki personel „na miejscu” tym, który znajduje się w stacji operacyjnej i ciągle posiada połączenie ze sprzętem. Nie można jednak zapominać o tym, jak wielkie zagrożenie niesie taka automatyzacja. Więcej na ten temat przeczytacie w moim poprzednim wpisie: zautomatyzowane zabójcze bronie mogą zachwiać światem. Potrzebujemy regulacji i zakazów.

Tureckie drony Bayraktar TB2 w Ukrainie potwierdziły ogromną rolę bezzałogowych systemów latających w konflikcie

Regularnie do sieci trafiają nagrania, na których możemy obejrzeć dron Bayraktar TB2 w akcji. Wprawdzie zwykle to „tylko” pogląd z pokładowych systemów, ale i tak to wiele, bo jak na dłoni widzimy, co potrafi zrobić odpowiednio przeprowadzony atak z zaskoczenia. Brzmi niedorzecznie? Zapewne tak, bo najwyraźniej chociaż Rosja posiada znacznie potężniejsze lotnictwo oraz systemy przeciwlotnicze, to i tak dronom na służbie Ukrainy udaje się zagrozić naziemnym oddziałom agresora.

Czytaj też: Czy leci z nami pilot? Kiedy pojawią się autonomiczne samoloty pasażerskie?

W praktyce o Bayraktar TB2 wiemy wszystko. To bezzałogowe drony klasy MALE (Medium Altitude Long Endurance) o długości 6,5 metra i rozpiętości skrzydeł rzędu 12 metrów, których 300-litrowa rezerwa paliwa pozwala na utrzymanie się w powietrzu do 27 godzin lub przelecenie do 150 km. Wzbijają się na pułap nawet 8200 metrów i rozwijają prędkość do 220 km/h za sprawą pojedynczego silnika Rotax 912 iS o mocy 100 koni mechanicznych.

Tureckie drony Bayraktar TB2, Bayraktar TB2,

Chociaż ich rola sprowadza się do rozpoznania, to w razie potrzeby Bayraktar TB2 mogą również przeprowadzić atak na wroga. Dokonują tego przede wszystkim kierowanymi, szybującymi pociskami przeciwpancernymi MAM-L o zasięgu do 8 km od drona, które kierują się na cel za sprawą półaktywnego systemu naprowadzania laserowego. Oprócz tego mogą latać z pociskami szybującymi MAM-C z głowicami uniwersalnymi, które są w stanie przebić do 200 mm stali RHA i razić odłamkami cele do 20 metrów od miejsca uderzenia. Każdy dron może lecieć z czterema pociskami podwieszonymi pod swoimi skrzydłami jednocześnie.

Czytaj też: [Aktualizacja] Co otrzymała Ukraina od sojuszników? Wśród ogromnych dostaw amunicji i sprzętu obrony osobistej są też bronie

Jeśli idzie o wykorzystanie Bayraktar TB2 w Ukrainie, to te drony trafiły w ręce tamtejszych sił powietrznych w liczbie 12 egzemplarzy, które od 2019 roku przede wszystkim dozbrajano. Jednak umowa obejmowała również licencję, jaką Ukraina otrzymała od firmy Baykar Makina, na mocy której miało powstać do 2022 roku kolejne 48 dronów za sprawą rodzimego przemysłu zbrojeniowego. Pewne jest jedno – im więcej Ukraina ma Bayraktar TB2, tym lepiej, bo ich rola wydaje się nieoceniona.

W sieci możemy obejrzeć przynajmniej kilka nagrań z momentu ataku Bayraktar TB2 na rosyjskie wojska, a dokładniej mówiąc, pojazdy wszelkiej maści. Tutaj i tutaj obejrzycie, jak niszczy system kierowanych rakiet ziemia–powietrze 9K37 Buk, doprowadzając do ogromnej eksplozji amunicji znajdującej się w wyrzutniach. Pod tym linkiem z kolei obejrzycie jego skuteczność w niszczeniu rosyjskiej kolumny pojazdów – transportowiec wybrano zapewne z myślą, że eksplozja wysadzi w powietrze amunicje, która mogła się na nim znajdować.

Każdy z udanych ataków po stronie Bayraktar TB2 jest równoznaczny ze spowolnieniem inwazji Rosji na Ukrainę i uratowaniem kolejnych ludzkich istnień, choć zwykle kosztem życia „tych złych”. Świetny tego przykład możecie zobaczyć tutaj i warto obejrzeć to nagranie kilka razy i zastanowić się, czy Rosjanie rzeczywiście traktują Ukrainę poważnie, czy może uważają, że nic im nie grozi, jako że rozstawiają samochody transportowe tak, jakby wręcz prosili się o ich zniszczenie jedną celną salwą. Nie pozostaję jednak bezczynni na zagrożenie ze strony Bayraktar TB2, bo to, co możecie obejrzeć poniżej, to najpewniej udane strącenie jednego z nich:

Test opublikowany pierwotnie 28 lutego 2022 roku