Czołgi Ukrainy – obrońcy mają więcej czołgów niż agresor, bo dozbraja ich nawet Rosja

Nie jest niczym dziwnym, że na wojnie obie strony konfliktu podkradają sobie sprzęty. Jednak to, co dzieje się od 24 lutego w Ukrainie, przebija wszelkie wcześniejsze oczekiwania. Dobrze pamiętamy zdjęcia i nagrania porzuconych czołgów bez paliwa czy przejętych siłowo sprzętów Rosji, którego zaczęli podkradać zarówno traktorzyści, jak i… Romowie. Możemy powiedzieć, że Rosja dozbraja Ukrainę na potęgę, a to, w połączeniu ze wsparciem państw Zachodu sprawiło, że właśnie obrońcy mają więcej czołgów od agresora.

Według najnowszych informacji, Ukraina ma więcej czołgów od Rosji, ale zważywszy na to, że oficjalnie agresor ma ich aż 13300, to najpewniej w grę wchodzą te gotowe do boju

Wszystkie akcje skupiające się na wspieraniu Ukrainy przez kraje Zachodu są zawsze obarczone pewną dozą tajemnicy i niewiadomego. Oficjalnie bowiem rządy poszczególnych państw mogą zapowiadać jedno, a robić drugie i nie mamy tutaj na myśli rządu Niemiec, który z pomocą dla Ukrainy ewidentnie sobie nie radzi, grając we własną dziwną grę. Do tej pory dostawy sprzętu dla obrońców stanowiły głównie bronie ręczne, amunicja, sprzęty do ochrony i pomoc humanitarna, ale to uległo zmianie po odkrytych przypadkach ludobójstwa w Ukrainie.

Czytaj też: Ukraińskie wojsko chce wymienić przeciwlotnicze systemy Buk na NASAMS w imię lepszej obrony powietrznej

Od tego momentu kraje zapowiedziały znacznie bardziej rozległe wsparcie dla Ukrainy, które obejmuje ciężki sprzęt, czyli śmigłowce, artylerie czy właśnie czołgi. W głównej mierze są to sprzęty pamiętające czasy ZSRR, bo z ich obsługą ukraińskie siły zbrojne nie powinny mieć specjalnego problemu. Przed szereg wyszły Czechy, które jako pierwsze od rozpoczęcia konfliktu postanowiły przekazać Ukrainie swoje czołgi T-72, ale inne państwa na ten temat milczą… i słusznie, bo oficjalnie lepiej nie wspominać o tym, co przekazuje się obrońcom.

Czytaj też: Rosja boi się ukraińskiej obrony przeciwlotniczej na tyle, że próbują ją zmylić testowymi dronami

Powodów tego jest kilka, a Putin przypomniał nam o najważniejszym (groźbie nuklearnej zagłady) podczas niedawnego testu balistycznego pocisku międzykontynentalnego Sarmat. Dostaw sprzętu ewidentnie musiało być jednak więcej, bo według korespondenta wojennego, obecnie Ukraina ma więcej czołgów niż Rosja „dzięki dostawom czołgów T-72”.

Czytaj też: Obejrzyjcie jak pociski Stugna-P niszczą rosyjskie czołgi T-72

Oprócz dostaw, Ukraina może liczyć na wspomniane przejęte czołgi rosyjskie, których ponoć do tej pory przejęła przynajmniej 212 egzemplarzy (różnego rodzaju). Warto jednocześnie pamiętać, że na ten moment, poza zapowiedzianą dostawą Abramsów, Siły Zbrojne Polski posiadają łącznie 782 egzemplarze trzech typów czołgów, z czego ~301 sztuk obejmuje T-72.