Czym są rosyjskie bombowce Su-34, najbardziej zaawansowanych maszyn, bombowce Su-34, Su-34,

Nawet 50 mln dolarów w piach. To kolejny zestrzelony rosyjski Su-34

W sieci pojawiło się nagranie, zapewniające dowody na kolejny zestrzelony rosyjski Su-34, który pozbawił Rosję nawet 50 milionów dolarów, jako że nawet tyle może kosztować wyprodukowanie jednego z nich. Nie są to bowiem byle jakie lekkie bombowce (myśliwce szturmowe), a takie, które zdecydowanie należą do trzonu rosyjskich sił powietrznych.

W obwodzie zaporoskim odnaleziono potwierdzenie na kolejny zestrzelony rosyjski Su-34 w postaci… wraku

Prace nad Su-34 rosyjska firma Sukhoi rozpoczęła w połowie lat 80. ubiegłego wieku z celem zastąpienia Su-24 nowym, wszechstronnym bojowym samolotem taktycznym. Ten bombowiec jest w dużej mierze oparty o przechwytujący myśliwiec Su-27 (dokładnie T10KM-2) produkowany w latach od 1980 do 2019, a swoją służbę rozpoczął oficjalnie w 2014 roku. Obecnie produkcja Su-34 ciągle trwa i to nieprzerwanie od 2006 roku, a Rosja ma dostęp do 131 egzemplarzy, wedle statystyk z 2021 roku.

Czytaj też: Zatopiony wrak Moskwy doczeka się ratunku? Na pomoc rusza ponad stuletni, rosyjski okręt Kommuna

Ta liczba spadła jednak zauważalnie od rozpoczęcia wojny w Ukrainie dnia 24 lutego 2022 roku, bo do tej pory agresor stracił już przynajmniej 9 egzemplarzy Su-34. Wszystkie zostały zniszczone z wykorzystaniem różnego rodzaju przeciwlotniczych broni będących w rękach Ukrainy i choć próbowaliśmy dotrzeć do tego, co zniszczyło ten konkretny egzemplarz, którego wrak widzicie poniżej, to nie zdołaliśmy znaleźć żadnego potwierdzenia na wykorzystany sprzęt przeciwlotniczy. Pewne jest tylko to, że ten bombowiec lekki należał do 559 Pułku Lotnictwa Bombowego Sił Powietrznych Rosji, a jego zestrzelenia dokonano nad obwodem zaporoskim.

Czytaj też: Obejrzyjcie ukraiński poradnik korzystania z zestawów Martlet i udane zestrzelenie rosyjskiego drona

Pewne jest też to, że nie dokonał tego prosty ręczny zestaw, bo Su-34 może latać z prędkością naddźwiękową, która dobija do maksymalnie 1900 km/h (Mach 1.8). To już poziom wymagający wytoczenia cięższego arsenału, co potwierdza też pułap, na który Su-34 może się wznosić (17 km). Jednak nie jest to myśliwiec typu stealth, więc radary wykrywają go z łatwością, dlatego jego wprowadzenie na front wymaga nie tylko dominowania w powietrzu, ale też zabezpieczenia terenu pod kątem wrogich systemów przeciwlotniczych.