Rosjanie porzucili magazyn sprzętu wojskowego w Charkowie, magazyn sprzętu wojskowego w Charkowie.

Rosjanie porzucili magazyn sprzętu wojskowego w Charkowie. Ten jest już w rękach Ukrainy

Wycofujący się z wcześniej okupowanych miast i mniejszych miejscowości Rosjanie pozostawiają za sobą nie tylko dowody na popełniane przez cały czas trwania okupacji zbrodnie wojenne, ale też najwyraźniej również sprzęt. Momentami całą masę sprzętu, jak wynika z najnowszego odkrycia ukraińskiej agencji bezpieczeństwa (SBU), które obejmuje ogromny magazyn sprzętu wojskowego w Charkowie. Jednak ten nosi też ślady zamiaru współpracy Ukraińców z okupantami.

Ukraina przejęła magazyn sprzętu wojskowego przeznaczony rosyjskim siłom, które miały stacjonować w Charkowie

Środowy komunikat prasowy SBU przedstawił ciekawe odkrycie dokonane w obwodzie charkowskim, w którym jeden z magazynów miał być dla Rosjan źródłem pocisków oraz części naprawczych. Znaleziono w nim ponad 60 silników do czołgów, części zamienne do wozów bojowych i 26 pocisków rakietowych powietrze-powietrze. Mowa zarówno o R-73, jak i R-27R, czyli tych pamiętających czasy sowieckie, które są przeznaczone do niszczenia celów powietrznych. Ich obecność jednoznacznie sugeruje, że magazyn miał służyć nie tylko wojsku lądowemu, ale też lotnictwu.

Czytaj też: Zestawy przeciwlotnicze Mistral jadą na Ukrainę. Co potrafią te francuskie MANPADS?

Odnotowano również, że w obecnych tam 10 wagonach kolejowych umieszczono dużą liczbę części zamiennych i komponentów do pojazdów opancerzonych w celu ich szybkiego przemieszczania. W tym magazynie znalazł się sprzęt i amunicja o łącznej wartości 200 milionów dolarów. Przeznaczenie? Pewności mieć nie możemy.

Czytaj też: Nowy sprzęt w rękach Ukrainy. Co dostarczyła państwu Norwegia?

Jednak według dostępnych obecnie, wstępnych doniesień, tamtejsze części zamienne były przeznaczone do uszkodzonych rosyjskich pojazdów, które najeźdźcy zamierzali naprawić w zakładach produkcyjnych w Charkowie. To sugeruje, że Rosja wierzyła w sukces w tamtym rejonie i planowała wykorzystać to drugie co do wielkości miasto Ukrainy jako „bazę” dla dalszej ofensywy w głąb terytorium Ukrainy.

Czytaj też: Amerykański myśliwiec szóstej generacji będzie aktualizowany niczym smartfon… nawet podczas lotu

SBU twierdzi jednocześnie, że sprzęt znajdujący się w tym magazynie został wcześniej skradziony z ukraińskich arsenałów wojskowych. Agencja utrzymuje, że właściciele magazynu zamierzali współpracować z siłami okupacyjnymi i dostarczać sprzęt na potrzeby wroga. Nie mamy na to jednak zarówno dowodów, jak i nie znamy szczegółów, czy było to działanie z wyprzedzeniem i z inicjatywy samych Ukraińców, czy może osadzonych wcześniej na tym terenie rosyjskich agentów.