Rosyjskie pojazdy opancerzone drewnem, Rosja w Ukrainie, Ukraina, drewniany pancerz

Rosjanie mogą się już bać nawet kawałka kory w Ukrainie. Spójrzcie na pierwsze IED obrońców

Poważne działania partyzanckie przyjmują zwykle dwa oblicza, jeśli idzie o prowizoryczne środki bojowe – koktajle mołotowa, jak i improwizowane ładunki wybuchowe. Podczas gdy te pierwsze są w zasięgu praktyczne każdego, te drugie wymagają już „nieco więcej” zaangażowania, którego nie brakuje Ukraińcom. Ci odpłacają się Rosjanom tworząc już pierwsze IED.

Ukraińskie służby specjalne zaczynają zabawę z IED. W pierwszym takim upublicznionym przejawie połączyli ze sobą trzy granaty moździerzowe

Do tej pory wielokrotnie słyszeliśmy i widzieliśmy dowody na to, że Rosjanie nie wycofują się z danych pozycji bez pozostawienia czegoś po sobie. Wszelkiego rodzaju materiały wybuchowe w postaci granatów-pułapek, skrzętnie schowanych min czy bomb ze zmodyfikowanymi zapalnikami, które zostawiają za sobą, mają za zadanie zaszkodzić nie tyle żołnierzom odbijającym tereny, ale ludności cywilnej powracającej do swoich domów. Ukraińcy najwyraźniej chcą odpłacić im się tym samym.

Czytaj też: Amerykanie właśnie zapewnili sobie „nowe” małe lotniskowce dla F-35B

Do sieci trafiły pierwsze zdjęcia ukraińskich żołnierzy z przykładem IDE, czyli improwizowanego ładunku wybuchowego. Nie jest to byle granat, a trzy połączone ze sobą granaty moździerzowe kalibru 120 mm, które w razie detonacji pociągają za sobą pozostałą dwójkę. Innymi słowy, po rozstawieniu tych IED np. na drodze, aktywacja zapalnika jakiegokolwiek z nich (zdalnie lub zbliżeniowo), spowoduje eksplozję również dwóch pozostałych.

Czytaj też: Był wrak, a zostały tylko szczątki. Co stało się z pierwszym zestrzelonym rosyjskim Ka-52?

Tego typu „prowizoryczne miny lądowe” nie są niczym nowym na froncie, bo już w XX wieku używano ich na potęgę, korzystając z pocisków artyleryjskich, bomb lotniczych, głowic torpedowych czy wszelkiego rodzaju niewypałów. Są więc tanim i z reguły skutecznym sposobem niszczenia wrogich oddziałów, co w przypadku sytuacji w Ukrainie z pewnością przysłuży się eliminowaniu rosyjskich konwojów – zarówno zaopatrzeniowych, jak i zbrojnych.

Czytaj też: Dwie przeciwlotnicze jednostki ogniowe dla Polski, czyli nowa umowa programu Narew

Jak widzicie powyżej, trzy połączone ze sobą granaty moździerzowe zostały prowizorycznie zakamuflowane korą drzew, więc najpewniej znajdą się pewnego dnia przed kolumną rosyjskich wojsk, które wjadą na nie i… w chwili detonacji tych IED pożegnają się ze światem.