Przeciwlotniczy system Buk-M3, Buk-M3,

Ukraińskie wojsko chce wymienić przeciwlotnicze systemy Buk na NASAMS w imię lepszej obrony powietrznej

Sowieckie systemy 9K37 Buk (zwane też SA-11 Gadfly) są przeznaczone do obrony wojsk polowych i celów logistycznych przed zagrożeniami z powietrza. Obejmuje to zwalczanie śmigłowców, samolotów taktycznych i strategicznych, rakiet manewrujących czy nawet pocisków balistycznych. Korzysta z nich m.in. Rosja, Chiny i Ukraina, która jednak nie jest z tego zachwycona. Skąd te wnioski? Stąd, że ukraińskie wojsko chce wymienić rakietowe systemy Buk na NASAMS.

Zamiast sowieckiego sprzętu, Ukraina chce postawić na nowoczesne dzieło Norwegów i Amerykanów, czyli wymienić przeciwlotnicze systemy Buk na NASAMS

W najnowszej wersji (9K37M3) system Buk jest w stanie zwalczać zagrożenia powietrzne lecące z prędkością do 11000 km/h na średnim dystansie i pułapie, bo kolejno 2,5 do 70 km i od 0,015 do 35 km. Dokonuje tego z wykorzystaniem pocisku wystrzeliwanego z jednego z 12 kontenerów (po 6 kontenerów na 1 wyrzutnię), który leci do celu z prędkością do 5600 km/h.

Czytaj też: Zestawy przeciwlotnicze Mistral jadą na Ukrainę. Co potrafią te francuskie MANPADS?

Skład NASAM 2

Wprawdzie nie brzmi to wcale tak, jak system o niskich możliwościach, ale Buk w starszej wersji M1 i tak wymaga wymiany, co potwierdził zastępca dowódcy Rakietowych Wojsk Przeciwlotniczych Sił Powietrznych Ukrainy. płk Jurij Andrijczuk. Ten wyjawił publicznie, że idealnym zastępstwem byłyby dla nich systemy NASAMS z pociskami AIM-120 AMRAAM. Odpowiada za nie norweska firma Kongsberg Defence & Aerospace, choć pociski rozwija amerykański Raytheon.

Czytaj też: Nowy sprzęt w rękach Ukrainy. Co dostarczyła państwu Norwegia?

Mowa więc o znacznie nowszych systemach przeciwlotniczych, bo podczas gdy systemy Buk opracowano w 1979 roku, systemy NASAMS weszły na służbę w 1998 roku i w 2007 roku doczekały się ulepszenia do wersji drugiej, a w 2019 roku do wersji trzeciej. Są to zaawansowane systemy rakietowe ziemia-powietrze, które składają się z dwóch do czterech wyrzutni z towarzyszącymi im radarami. Każda z wyrzutni dzierży sześć zaawansowanych pocisków średniego zasięgu powietrze-powietrze Raytheon AIM-120, czyli AMRAAM.

Czytaj też: Amerykański myśliwiec szóstej generacji będzie aktualizowany niczym smartfon… nawet podczas lotu

Według producentów tych systemów, „NASAMS zapewnia dostosowany do potrzeb krajów, najnowocześniejszy system obrony, który może zmaksymalizować ich zdolność do identyfikowania, atakowania i niszczenia wrogich samolotów, bezzałogowych statków powietrznych oraz nowych zagrożeń związanych z pociskami manewrującymi„. Cały system oparto o modułową, rozproszoną, otwartą architekturę sprzętową i programową, dzięki czemu NASAMS jest przygotowany na przyjęcie nowych technologii, możliwości i funkcji.