Rosyjski dron Orion zestrzelony, Rosyjski dron Orion

Rosyjski dron Orion zestrzelony. To pierwszy taki sukces Ukrainy

Chociaż w konflikcie obie strony ponoszą straty, to możemy tylko cieszyć się z tego, że pod kątem militarnym, to Ukraina przewyższa Rosję. Opisywaliśmy to w naszym ostatnim wpisie, w którym wskazywaliśmy Rosyjski sprzęt w rękach Ukrainy. Oczywiście ukraińskie siły zbrojne niszczą znacznie więcej sprzętu niż przejmują i niedawno zaliczyły kolejny ważny sukces, jako że strącili z przestworzy pierwszy rosyjski dron Orion.

Ukraina po raz pierwszy zestrzeliła rosyjski dron Orion. Czym jest ten sprzęt?

Do zestrzelenia drona Orion doszło w piątek i dla Ukrainy jest to arcyważna wiadomość, bo to osiągnięcie potwierdziło skuteczność systemów obrony powietrznej na średnim pułapie, wysyłając jednoznaczną wiadomość Rosji, która ciągle nie zdołała zapanować nad ukraińskim niebem. Dron Orion nie jest bowiem byle jakim sprzętem, a najnowocześniejszym przykładem bezzałogowego systemu Rosji klasy MALE (Medium Altitude Long Endurance), co oznacza tyle, że jest w stanie latać przez wiele godzin na średnim pułapie (około 7,5 km).

Czytaj też: Okręty typu Freedom skończą krótką karierę. Dlaczego marynarka USA z nich rezygnuje?

Orion (zwany też Inokhodets) jest rosyjską próbą odwzorowania amerykańskiego drona Predator i tym samym pierwszym płatowym BSP tej klasy. Odpowiada za niego firma Kronstadt Co., która zapewniła dronowi możliwość latania z maksymalnym ładunkiem 200 kilogramów. Ten może obejmować przede wszystkim uzbrojenie w postaci czterech pocisków i najpewniej również tej samej liczby bomb, ale w swojej podstawowej konfiguracji Orion jest dronem stricte rozpoznawczym.

Czytaj też: Jeden ukraiński czołg T-64 zaskoczył cały opancerzony rosyjski konwój

Dron w podstawowej wersji może latać przez 24 godzin z 60-kilogramowym ładunkiem (maksymalna waga startowa wynosi 1000 kg), wzbijać się na wysokość 7500 metrów i znajdować się od operatora maksymalnie 300 km, rozwijając przy tym prędkość maksymalną do 200 km/h, podczas gdy ta przelotowa wynosi 120 km/h.

Czytaj też: Rój dronów w formie watahy wilków. Armia USA wkrótce sprawdzi to podejście

Warto wspomnieć, że wedle oficjalnych planów Orion w najnowszej wersji -Ru miał zaliczyć testy w locie w 2022 roku i dopiero w 2023 roku wejść na służbę. Oryginał zaliczył jednak ten proces wcześniej (pierwszy lot w 2016 i wejście na służbę w 2020 roku), więc jego udane ustrzelenie z ukraińskiego nieba nie dziwi. Finalnie tak oto Rosja straciła jednego z ~30 dotychczas wyprodukowanych egzemplarzy.