Kolejny rosyjski MiG-31, rosyjski MiG-31

Kolejny rosyjski MiG-31 utracony. Tym razem obyło się bez udziału Ukrainy

Do tej pory, kiedy informowaliśmy o straconym sprzęcie przez Rosjan, w sprawę były zaangażowane siły ukraińskie. Na ten moment wiemy, że tym nie udało im się zniszczyć żadnego ciężkiego myśliwca przechwytującego tej klasy, bo te najwyraźniej nie biorą udziału w wojnie, ale to najwyraźniej nie jest przeszkodą, żeby rosyjskie lotnictwo je traciło. Przykładem tego jest nawet nie pierwszy, bo kolejny rozbity MiG-31.

Podczas planowanego lotu treningowego rosyjski MiG-31 rozbił się z powodu „usterki”

Na początku tego roku wedle niekoniecznie wiarygodnych informacji rosyjskie siły powietrzne miały na służbie 131 egzemplarzy MiG-31. Jednak do tej pory mimo braku ich zaangażowania w konflikt (poza prawdopodobnymi atakami pociskami Kindżal z bezpiecznych odległości) i tak agresorowi „udało się” utracić trzy te maszyny w ciągu ostatnich miesięcy. Ten najnowszy przypadek dołączył do wcześniejszego incydent z lutego.

Czytaj też: Spójrzcie na prototyp Sikorsky Raider X. To może być nowy śmigłowiec rozpoznawczo-uderzeniowy USA

W najnowszym przypadku katastrofy mowa o incydencie również niepowiązanym z działaniami na Ukrainie. Według oficjalnych informacji, które nie wchodzą niestety w szczegóły samego „wypadku” MiG-31 rozbił się podczas tradycyjnego, planowanego z wyprzedzeniem lotu treningowego. Rosyjskie wojsko poinformowało, że załoga tego dwumiejscowego myśliwca przechwytującego przeżyła (katapultowała się przed rozbiciem), a następnie zapewniono jej pomoc poprzez wysłanie trzech śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych Mi-8.

Czytaj też: Okręty typu Freedom skończą krótką karierę. Dlaczego marynarka USA z nich rezygnuje?

Ten kolejny rozbity rosyjski MiG-31 rozbił się akurat na niezamieszkałym terenie, nie wyrządzając przy okazji żadnych zniszczeń. Powód? Ponoć usterka techniczna, a choć sprawa jest ciągle badana, to pewne jest, że rosyjskiemu lotnictwu daleko do ideału w myśl stanu technicznego poszczególnych sprzętów. Ten MiG-31 jest tego kolejnym przykładem, co ośmiesza zeszłoroczne słowa zastępcy ministra obrony, Alekseya Krivoruchkova, który wyjawił plan Rosji na ulepszenie i naprawy rosyjskich myśliwców przechwytujących. Te miały „trzykrotne zwiększyć wydajność bojową”.

Czytaj też: Niemcy uzbroją drony, czyli rakiety dla bezzałogowych Heron TP typu MALE

Pewne jest jednak, że to na ukraińskim niebie Rosja traci najwięcej swoich maszyn powietrznych. Oficjalnie wspomina się o zestrzeleniu przynajmniej 20 maszyn, ale według szacunków Ukrainy w grę wchodzi nawet 150 samolotów i helikopterów wojskowych.