Kolejna broń dla Ukrainy, PPZR Starstreak, Starstreak

Pierwsze udokumentowane użycie Starstreak w Ukrainie. Rosyjski śmigłowiec Mi-28N nie miał szans

Pierwszego kwietnia w sieci pojawiło się nagranie ukazujące udane zestrzelenie rosyjskiego śmigłowca Mi-28N z wykorzystaniem brytyjskiego systemu przeciwlotniczego Starstreak. To pierwszy udokumentowany przypadek tego typu.

Starstreak w Ukrainie. Oberwał rosyjski śmigłowiec Mi-28N

Na nagraniu możemy zobaczyć bezpośredni moment uderzenia Starstreak w ogon lecącego Mi-28N. Miało to miejsce na wschodniej Ukrainie, gdzie miały już przed tygodniem dotrzeć te nowe systemy przeciwlotnicze z Wielkiej Brytanii. Wprawdzie oficjalnego potwierdzenia na wykorzystanie Starstreak świat w tym przypadku najpewniej nie uzyska, ale analitycy, eksperci i źródła dziennika The Times są przekonani co do wykorzystania właśnie tego pocisku.

Czytaj też: Mobilny system LVSS może śledzić do 500 dronów jednocześnie. Nawet cały rój nie stanowiłby dla niego problemu

Starstreak w rękach ukraińskiego wojska zapewnia zupełnie nowy wymiar walki z rosyjskim lotnictwem. Te systemy opracowane przez Thales Air Defence z Wielkiej Brytanii mogą razić cele oddalone o 7 kilometrów i zamiast operować na pokładowym systemie naprowadzania, wymagają od operatora nie tylko wystrzelenia, ale też utrzymania wiązki lasera na celu. To dzięki temu są w stanie uderzyć w cel nawet mimo systemów obrony pokroju flar.

Czytaj też: Rosyjski 9S935 w rękach Ukrainy. To część najnowszego system obrony powietrznej

Wyjątkowość Starstreak sprowadza się do tego, że pocisk po osiągnięciu prędkości maksymalnej rzędu 3,5 Mach uwalnia trzy podpociski zastosowane w celu zwiększenia skuteczności. To właśnie one naprowadzają się na wiązkę lasera podświetlającego cel, a sama skuteczność tych pocisków jest ograniczona przez brak zapalnika zbliżeniowego, bo jego brak oznacza wymóg uderzenia pocisku bezpośredniego.

Kolejna broń dla Ukrainy, PPZR Starstreak, Starstreak

Czytaj też: XHVR-1 miał pomagać ludzkości z zagrożeniami atomowymi, ale NASA wrzuciła go na cmentarzysko technologii

Dopiero przy bezpośrednim uderzeniu następuje wybuch głowicy, ale jest to brak, którego wymusił sam format podpocisków. Te mierzą tylko 396 mm długości i 22 mm średnicy, a ich waga nie przekracza kilograma. Takie rozmiary uniemożliwiają zamontowanie wystarczająco dużej ilości materiałów wybuchowych, aby uzyskać wystarczającą efektywność głowicy z zapalnikiem zbliżeniowym.