ukraiński oddział zwalcza rosyjski czołg Javelinem, rosyjski czołg Javelinem

Obejrzyjcie jak ukraiński oddział zwalcza rosyjski czołg Javelinem

Pochmurna pogoda, czołg na wzniesieniu i najpewniej oddział zagranicznych ochotników, walczących ramię w ramię z Ukraińcami w obronie suwerenności państwa zaatakowanego przez Rosję. Tak oto w skrócie można podsumować to, jak ukraiński oddział zwalcza rosyjski czołg Javelinem.

Jak zwalcza się rosyjski czołg Javelinem? Najwyraźniej tak prosto, jak na nagraniu – wystarczy pociągnąć za spust

Potęga ppk, czyli przeciwpancernych pocisków kierowanych wystrzeliwanych z wyrzutni ręcznych, które może zabrać na plecy każdy żołnierz, jest obecnie widoczna na każdym kroku w Ukrainie. Poniżej możecie obejrzeć przykład jego wykorzystania w praktyce przez jeden z oddziałów, którego nagrywający miał zapewne na hełmie kamerkę sportową pozwalającą uchwycić całą akcję. Ten żołnierz dzierżył też karabin CZ Bren 2 – stąd nasz wniosek co do tego, że najpewniej jest to oddział zagranicznych ochotników.

Czytaj też: Czy rosyjski krążownik Moskwa był potężny?

Względem innych filmów przedstawiających tego typu akcje, ten jest najmniej „angażujący” po stronie widza i żołnierzy, bo dotyczy wykorzystania wyrzutni typu „Fire and Forget”, czyli „wystrzel i zapomnij”. Wszystko przez to, że po namierzeniu i wybraniu celu, strzelec musi tylko nacisnąć spust, a systemy zrobią wszystko za niego, doprowadzając pocisk do celu z wykorzystaniem systemu naprowadzania na podczerwień. Za napęd w przypadku pocisku Javelin odpowiada dwustopniowy silnik rakietowy, rozpędzający pocisk do 300 m/s.

Czytaj też: Rosyjski pocisk Sarmat. Tym „szatańskim” międzykontynentalnym pociskiem balistycznym straszy Rosja

Z wykorzystaniem tego ppk drugiej generacji można atakować cele oddalone o 4000 metrów w dwóch trybach – albo bezpośrednio, albo po uprzednim wzniesieniu się na maksymalnie 150 metrów. W tym drugim trybie pocisk wznosi się, aby uderzyć cel „z góry”, co jest o tyle ważne, że pojazdy opancerzone na czele z czołgami, posiadają najczęściej najsłabszy pancerz właśnie na górze.

Pozostaje pytanie, czy po takim trafieniu w czołg (najpewniej to właśnie nieokreślony rosyjski czołg był celem) ten został zniszczony, a załoga unieszkodliwiona? W skrócie? To zależy, bo jak widać po ogniu po trafieniu, nie doszło do spektakularnej eksplozji np. ładunku amunicji, co w przypadku T-72 jest dosłownie nagminne.

Czytaj też: Amerykańska amunicja krążąca Switchblade. Czy drony kamikaze są bronią idealną?

Są jednak duże szanse, że pocisk przebił się do kabiny i tam zrobił swoje, bo należy pamiętać, że Javelin bazuje na 8,4-kilogramowej głowicy kumulacyjnej, dzięki której radzi sobie nawet z pancerzem reaktywnym. Sprowadza się to do detonacji dwóch głowic, bo pierwsza z nich toruje drogę drugiej przez pancerz, a druga sieje największe zniszczenie po wybuchu ze stosownym opóźnieniem. Dzięki temu Javelin przebija pancerz do ponad 750 mm bez reaktywnej powłoki i ponad 600 mm z nią.