Wyszkolone delfiny na służbie Rosji, Wyszkolone delfiny,

Wyszkolone delfiny na służbie Rosji bronią portu na Krymie

Pamiętacie historie o szkolonych przez Sowietów psach z ładunkami wybuchowymi, które miały wchodzić pod wrogie czołgi i je niszczyć? Nie był to jedyny przypadek wykorzystywania zwierząt w działaniach wojennych byłego ZSRR, bo w mniej paskudny sposób postanowiono już wtedy wykorzystać delfiny, co rozpoczęto podczas Zimnej Wojny. Po upadku ZSRR i narodzeniu się Rosji, ta praktyka nie odeszła w zapomnienie i ciągle jest rozwijana oraz czynnie wykorzystywana. Jak podaje serwis USNI News, Rosja po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę wykorzystała już odpowiednio swoje wyszkolone delfiny na Morzu Czarnym.

Okrętów w Sewastopolu bronią m.in. wyszkolone delfiny na rosyjskiej służbie

Według informacji podawanych przez USNI News, popartych zdjęciami satelitarnymi, rosyjska marynarka wojenna umieściła dwie zagrody dla swoich wyszkolonych delfinów przy wejściu do portu w Sewastopolu, tuż za murem morskim. Przeniesienie tych zagród nastąpiło w lutym, czyli mniej więcej w czasie rozpoczęcia inwazji na Ukrainę.

Czytaj też: To najpewniej pierwsze nagranie walki powietrznej Ukrainy i Rosji. Obejrzyjcie pojedynek Su-25

Grafika serwisu USNI News

To wcale nie dziwi, jako że jedna z jednostek realizujących to szkolenie utrzymuje swoją bazę koło Sewastopola od całych dekad. Wprawdzie po rozpadzie Związku Radzieckiego jednostka trafiła w ręce Ukrainy, ale po zajęciu przez Rosję półwyspu Krymskiego znalazła się pod panowaniem agresora. Ten wykorzystuje je teraz do obrony własnych okrętów przed ewentualnym sabotażem ze strony nurków.

Czytaj też: Ile cały świat przeznaczył na wojsko w 2021 roku? Liczba jest rekordowa i przerażająca

Grafika serwisu USNI News

Jako że Sewastopol stał się najważniejszą czynną bazą rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Czarnym, to właśnie tam znajduje się szereg okrętów marynarki wojennej, którym nie zagrażają rakiety. Nie oznacza to jednak, że Rosja może zapomnieć o potrzebie ich ochrony.

Czytaj też: Opisujemy brytyjskie czołgi Challenger. W wersji trzeciej pozbędą się wielkiej niedogodności

Wszystko przez to, że ukraińskie jednostki specjalne w postaci formacji nurków mogłyby teoretycznie przeprowadzić akcje sabotażu na te pozornie bezpieczne okręty. To właśnie przed taką ewentualnością chronią wyszkolone delfiny na służbie Rosji, bo te po wykryciu nurków zaczęłyby ich po prostu atakować, a wedle doniesień są w tym zabójczo skuteczne.