Ropa solą naszych czasów, sprzeciwie względem elektrycznych samochodów, ropa, EV, BEV

Jak czarne złoto pogrążyło Rosję w wojnie? Kraj zapomniał o najważniejszym

Pierwsze tygodnie walki na Ukrainie zdają się nie tyle mówić, ile krzyczeć, jak to czarne złoto pogrążyło Rosję w wojnie. Mowa oczywiście o ropie, czarnym złocie, które jest jednym z filarów, na którym ludzkość oparła światową gospodarkę. Ta, w obecnym stanie wojska pełnego sprzętów z silnikami spalinowymi, jest kluczowa do prowadzenia jakichkolwiek szeroko zakrojonych działań.

Świat obserwuje rosyjską napaść na Ukrainę i robi notatki. Trwająca wojna tylko potwierdziła wagę paliw kopalnych i potrzebę niezależności oraz przejścia na czystą energię

Po tym, jak rosyjskie wojska porzucały swoje sprzęty na froncie przez brak paliwa, można tylko się domyślać, jak wiele przygotowanych do inwazji pojazdów pozostało w chwilowych bazach rosyjskich i nie mogło ruszyć na front (co tylko cieszy). Paliwo okazało się piętą achillesową rosyjskich planistów, którzy ewidentnie padli ofiarą klasycznego błędu w działaniach wojennych, czyli zlekceważenia logistyki, będącej kluczowym elementem wojen trwających przez dłuższy czas.

Czytaj też: Śmigłowce szturmowe Ka-52 Aligator, czyli podstawowy sprzęt Rosji do panowania w powietrzu, który masowo niszczą im Ukraińcy

Ropa solą naszych czasów, sprzeciwie względem elektrycznych samochodów, ropa, EV, BEV

Paliwo nie było jedynym, czego brakowało rosyjskim oddziałom, bo regularnie z frontu docierały do nas informacje o brakach nawet racji żywnościowych. Unieruchomione i nawet niedożywione oddziały rosyjskiego wojska wystawiały się na powszechny spadek morale oraz ukraińskie kontrataki. Świat ponownie dostał jednoznaczną informacje, że prowadzenie wojen jest drogie, a wyrobione przez ostatnie dekady uzależnienie od paliw kopalnych raz jeszcze dało o sobie znać.

Żadna potęga militarna nie jest od niej uniezależniona, a USA jest tego świetnym przykładem, jako że wedle szacunków, jedna czwarta ropy naftowej zużywanej przez amerykańskie wojsko jest wykorzystywana tylko do ochrony dostępu do ropy. Nic dziwnego, bo każdego roku na działania wojskowe wyłącznie amerykańskich służb przeznacza się dziesiątki milionów baryłek paliwa.

Czytaj też: Ultralekkie haubice M777 trafiły na Ukrainę. Rosjanie z pewnością odczuli już ich 155-mm kaliber

W dobie uzależnienia od rosyjskiego gazu i ropy, amerykańscy planiści podjęli decyzję o zrewolucjonizowaniu swoich działań. Pomoże w tym m.in. nuklearny mobilny reaktor atomowy, ale jego wprowadzenie na służbę jest odległe, dlatego już teraz Departament Obrony dąży do uniezależnienia baz wojskowych od energii poprzez budowę mikrosieci energetycznych, zapewniających niezależność od sieci cywilnych.

Pentagon dostanie swój mobilny reaktor nuklearny, Idaho National Labs

Czytaj też: Ze schronu do Iła, czyli ostatni ratunek Putina. Opowiadamy o samolocie Ił-80

Najnowsze dążenia obejmują zapewnienie baz i pojazdów nietaktycznych wolnych od „ropnej smyczy” i zapewnienie każdej z baz możliwości generowania własnej, czystej energii. USA chce też wykorzystywać każdą okazję do tego, aby uniezależnić swoją działalność operacyjną od paliw kopalnych i dążyć do dekarbonizacji na każdym froncie.