Amerykańska amunicja krążąca Switchblade, drony kamikaze są bronią idealną, Switchblade, dronyu Switchblade, amerykańskie Switchblade,

Rosja się chwali, a Ukraina wyśmiewa, bo drony na froncie i tak latają w najlepsze

Systemy broni laserowej nie są niczym nowym, ale dopiero wojna w Ukrainie pozwala im pokazać swoje możliwości na polu bitwy. Chociaż do tej pory nie słyszeliśmy o tego typu broni na froncie i nie mamy żadnych dowodów co do jej wykorzystania, to Rosja postanowiła niespodziewanie pochwalić się tym, że z niej korzysta.

Rosja ponoć eliminuje ukraińskie drony z wykorzystaniem nowoczesnej broni laserowej. Problem w tym, że te drony nadal wyrządzają agresorowi ogromne straty

Obecna forma broni laserowej przyjmuje postać systemów przeciwko (przede wszystkim) dronom i rzeczywiście, Rosja oficjalnie twierdzi, że „wykorzystała najnowocześniejszą broń laserową do zwalczania dronów dostarczanych przez mocarstwa zachodnie”. Samo stawianie broni laserowej przeciwko dronom ma o tyle duży sens, że pozwala niskim kosztem niszczyć coś, co również (zwykle) kosztuje stosunkowo niewiele.

Czytaj też: Obejrzyjcie cmentarzysko rosyjskich pojazdów nad rzeką Doniec. To potencjalnie największa porażka agresora

Dzięki temu znacząco oszczędza się na wykorzystywanej broni, bo sami pewnie przyznacie, że wystrzeliwanie pocisku za setki tysięcy dolarów przeciwko dronowi za kilka tysięcy, to ogromna strata budżetu. W przypadku broni laserowej, koszt zamyka się nie w kilku tysiącach, a po prostu kilku dolarach ze względu na wykorzystywanie wyłącznie energii elektrycznej.

Czytaj też: Helikoptery Mi-17 dla Ukrainy. Sprawdzamy na co stać dar od USA

Mimo niskiej ceny, drony są jednak w stanie doprowadzić do ogromnych zniszczeń, czy to bezpośrednio (zrzucając bomby, pełniąc funkcję amunicji krążącej), czy pośrednio, precyzyjnie wskazując artyleryjskiemu oddziałowi potencjalne cele. Ich niszczenie jest więc kluczowe po obu stronach konfliktu i ponoć Rosja ma już na te ukraińskie dobre rozwiązanie – swoją broń laserową o nazwie Zadira, co wyjawił w lokalnej telewizji wicepremier Rosji, Jurij Borysow. Wedle rosyjskiej agencji prasowej TASS, „broń ta zaczęła docierać do rosyjskich placówek w trakcie trwającego konfliktu na Ukrainie”.

Czytaj też: Ukraińcy odkryli francuski sprzęt w rosyjskim dronie z lutego 2022 roku

Na tę wieść zareagował nawet prezydent Ukrainy, który stwierdził, że nowa rosyjska broń przypomina twierdzenia nazistów o „cudownej broni” z czasów II wojny światowej. Te zaczęły pojawiać się w momencie, kiedy naziści ponosili już coraz większe straty, dlatego w formie ostatniej deski ratunku propaganda nazistowskiego ministerstwa informacji chciała wywołać strach u Aliantów. Charakter propagandowy w przypadku Rosji ma o tyle duży sens, że drony ukraińskie nadal wyrządzają agresorowi ogromne szkody (przykłady na nagraniach powyżej). Czyżby więc ta broń… nie działała?