ulepszy nowe pociski PrSM, nowe pociski PrSM, PrSM

Rosja sama ukręciła na siebie bat. USA znacząco ulepszy nowe pociski PrSM

Firma Lockheed Martin opracowuje, na zlecenie Armii Stanów Zjednoczonych, nowy taktyczny pocisk do systemów MLRS i HIMARS. Mowa o PrSM, czyli Precision Strike Missile, będącego owocem programu o tej samej nazwie. Finalnie nie tylko uzupełni, ale też całkowicie zastąpi obecne pociski ATACMS we wspomnianych wyrzutniach, mogących wystrzeliwać jedną lub dwie takie rakiety.

Łamiąc traktat INF, Rosja popchnęła USA do rozwinięcia programu PrSM o ulepszenie podwajające zasięg tych pocisków

Program rozwoju PrSM rozpoczął się pod znakiem rywalizacji między firmą Lockheed Martin i Raytheon. Ta druga wycofała się z niego na początku 2020 roku, oddając poniekąd konkurentowi kontrakt, który dotyczy opracowania systemu broni precyzyjnego rażenia typu ziemia-ziemia następnej generacji. Ten finalnie zapewni lepsze możliwości w zakresie atakowania i niszczenia celów położonych w głębi pola walki, co jest kluczowe przede wszystkim do rozbijania w pył istotnej infrastruktury na terenach wroga.

Czytaj też: Dwa drony Bayraktar Akinci z pierwszym takim osiągnięciem. To starsi bracia Bayraktar TB2

Rozwój PrSM ma zachodzić na czterech etapach i obejmować ulepszenie Increment 1, 2, 3 i wreszcie 4. Wariant mający doczekać się wejścia na służbę do końca 2023 roku będzie mógł uderzać w cele oddalone o 500 km. Ta wartość nie zostanie zwiększona w wariancie Increment 2, ale w ramach tego ulepszenia pocisk doczeka się opracowywanej obecnie wielosensorowej głowicy, zwiększającej zakres celów pocisku o głowice ruchome.

Czytaj też: Ukraina uszczupliła rosyjski arsenał. Kolejne dostawy amunicji poszły z dymem

Ciekawiej zrobi się w PrSM Increment 3, który rozszerzy możliwości pocisku o subamunicję, czyli sięgnie po podstawy pocisków kastetowych, ale z nadaniem każdej subamunicji systemu naprowadzania na cel. Jednak to ulepszenie Increment 4 będzie tym najważniejszym i to właśnie jest tym, do czego doprowadziła Rosja, łamiąc traktat INF o rozwoju pocisków manewrujących i balistycznych o zasięgu od 0,5 do 5,5 km.

Czytaj też: Obejrzyjcie, jak przeciwpancerny pocisk Skif niszczy rosyjski transporter MT-LB… drugi raz

W ramach tego ulepszenia wykonawca zwiększy dwukrotnie całkowity zasięg PrSM, czyli do 1000 kilometrów. To wprowadzi arsenał USA na zupełnie nowy poziom, z którego będą mogli skorzystać (teoretycznie, bo te pociski mogą nie trafić na eksport) również sojusznicy tego państwa z odpowiednimi systemami. Wlicza się do nich również Polska, która w ramach programu Homar kupiła jeden dywizjon systemu HIMARS.