T-72,Polskie czołgi T-72,

Polskie czołgi T-72 już w Ukrainie. Nagranie zdradza coś bardzo ważnego

Ledwie po kilku dniach od oficjalnego poinformowania świata o przekazaniu naszych czołgów wschodnim sąsiadom, do sieci wpadło nagranie, które potwierdza zakończony tranzyt. Polskie czołgi T-72 już w Ukrainie walczą, a przynajmniej są gotowe do tego, aby podjąć działania bojowe. Doczekały się nawet ulepszenia.

Polskie czołgi T-72 już w Ukrainie. Okazuje się, że nawet ulepszony T-72M1R był częścią transferu poradzieckich konstrukcji.

Jak widzicie na poniższym nagraniu zlepionym z kilku kadrów, polskie czołgi trafiły już na Ukrainę i to nie tylko w standardowej wersji, ale też tej zmodyfikowanej. Warto tutaj przypomnieć, że pierwotnie te ulepszone czołgi miały trafić do jednostek Sił Zbrojnych RP na mocy umowy z 2019 roku w wysokości 1,749 miliarda złotych, w ramach której modernizacje miało przejść 230 egzemplarzy z opcją rozszerzenia do 88 kolejnych.

Czytaj też: Leopardy w Odrze, czyli wyjątkowe ćwiczenia Bóbr-22. Z czym zmierzyli się polscy żołnierze?

Wygląda na to, że prace trwają już od dawna i część czołgów zmodyfikowanych do wersji T-72M1R jest już gotowa do czynnej służby, ale nie w rękach Polaków, a Ukraińców. Niestety nie znamy nadal dokładnej i oficjalnej liczby przekazanych czołgów, bo pierwotnie wspominano o dwóch brygadach, czyli w naszym rozumowaniu 236 czołgach, ale z czasem pojawiły się też wzmianki o przekazaniu 150-200 czołgów.

Czytaj też: Transportery M113 wspomagały USA w Iraku i Wietnamie. Teraz będą służyć Ukrainie w walce o wolność

Pewność co do tego, że Ukraina otrzymała czołgi T-72M1R mamy przede wszystkim przez od razu rzucający się w oczy brak reflektora podczerwieni oraz system obserwacji termowizyjnej na wieży czołgu. To nowoczesna kamera termowizyjna KLW-1 Asteria, która obok pasywnych przyrządów obserwacyjnych dla dowódcy i działonowego oraz cyfrowego systemu łączności wewnętrznej i zewnętrznej, nowego systemu nawigacji i szeregu drobnych usprawnień, była częścią modernizacji T-72M1R.

Czytaj też: QUICKSINK, czyli wyjątkowa bomba z funkcją torpedy zniszczyła nawodny cel

Chociaż brzmi to tak, jakby Polska przekazywała Ukrainie małe dzieła sztuki w rodzinie T-72, to w rzeczywistości „nasze” T-72M1R są słabsze pod kątem opancerzenia i armaty względem T-64BW czy wariantów Bułat będących na służbie ukraińskich sił. Nic więc dziwnego, że w rękach Ukrainy zostały ulepszone z wykorzystaniem modułów pancerza reaktywnego Kontakt-1, chroniącego czołg zwłaszcza przed uderzeniem pocisków przeciwpancernych.