Ultralekkie haubice M777 trafiły na Ukrainę, haubice M777

Potęga ukraińskiej artylerii na nagraniu. Rosjanie ukryli się w polskim gospodarstwie i zostali rozgromieni

Skutki ostrzału artyleryjskiego w przypadku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego widzieliśmy już nie raz. Tym jednak razem mamy dla Was coś ciekawszego, bo materiał ze wzmożonego ostrzału, ukrytego między budynkami, rosyjskiego składu amunicji. Tam znalazło się wiele czołgów, ciężarówek transportowych oraz bojowych wozów piechoty. Te budynki nie są jednak „zwyczajne”, bo stanowią polskie gospodarstwo Szczepana Wójcika, które Rosjanie zajęli wiele tygodni temu.

Ten rosyjski oddział odczuł na własnej skórze, czym jest potęga ukraińskiej artylerii. Gospodarstwo zostało całkowicie zniszczone

Kwestia ukraińskiej artylerii zyskała w ostatnim czasie sporo uwagi ze względu na jej znaczącą przewagę na tle tego, do czego ma dostęp Rosja. Mowa przede wszystkim o sprzęcie gwarantującym okazalszy zasięg ostrzału, co tyczy się zwłaszcza haubic holowanych M777, które Ukrainie przekazały Stany Zjednoczone.

Czytaj też: Helikoptery Mi-17 dla Ukrainy. Sprawdzamy na co stać dar od USA

Haubice M777 mogą strzelać pociskami odłamkowo-burzącymi (M107) na odległość 24 km, pociskami z dodatkowym napędem rakietowym ERFB (do 30 km), M795 o zasięgu od 28,7 do 37 km i najbardziej imponującymi pociskami M982 Excalibur. Te ostatnie są najdroższe z całego zbioru i mogą razić cele oddalone o 40 kilometrów z zabójczą precyzją.

Czytaj też: Przeciwpancerny pocisk Stugna-P zniszczył rosyjski transporter BTR-80

Ukraina otrzyma też francuskie Caesary, czyli samobieżne haubice, na których ponoć obecnie Ukraińcy trenują. Te sprzęty wykorzystują nowoczesny system kierowania ogniem do strzelania m.in. precyzyjną amunicją (np. BONUS) na odległość do 40 km, ale też wariantem ERFB (Extended Range, Full Bore) o zasięgu 42 km i ponad 50 km (przy użyciu pocisków wspomaganych rakietami).

Czytaj też: Obejrzyjcie cmentarzysko rosyjskich pojazdów nad rzeką Doniec. To potencjalnie największa porażka agresora

Jakie haubice i amunicję wykorzystano powyżej? Tego nie wiemy, ale pewne jest, że ten rosyjski oddział ponownie nie zadbał o to, aby strącić z nieba ukraińskiego drona. Ten z jednej strony nagrał zajście, a z drugiej pozwalał Ukrainie ciągle obserwować swoją skuteczność po tym, jak już zapewnił oddziałom artylerii dokładne informacje na temat pozycji wroga.