najnowsze podstawowe czołgi rosyjskie, najnowsze podstawowe czołgi rosyjskie , czołgi rosyjskie

Rosja straciła już czołgi przewidziane pierwotnie na inwazję. Nie żartujemy – tak mówią statystyki

Od początku wojny na stronach pokroju Oryx czy właśnie Minusrus pojawiają się regularne aktualizacje na temat stanu uzbrojenia Rosji oraz strat tego, przekreślonego na arenie międzynarodowej, państwa. Jeśli wierzyć tym statystykom, rosyjska „operacja specjalna” właśnie wykorzystała większość przeznaczonego na podbicie Ukrainy sprzętu i teoretycznie Rosji skończyły się czołgi oraz wszelkie inne opancerzone pojazdy bojowe.

Wedle statystyk Minusrus, Rosji skończyły się czołgi przeznaczone do inwazji

W momencie pisania tego tekstu Rosja straciła aż 3625 pojazdów i systemów uzbrojenia wszelkiego typu (wedle Oryx). Prowadzona przez wolontariuszy strona Minusrus uwzględnia statystyki, które bardziej rozpalają wyobraźnię, bo konfrontuje obecne straty ze sprzętem, które Rosja przygotowała ponoć na przeprowadzenie inwazji. Opiera się je o szacunkowe dane na temat sprzętu, który agresor zgromadził na granicy przed wybuchem wojny (24 lutego).

Czytaj też: Kolejna strata rosyjskiej marynarki. Ukraina zaatakowała okręt zaopatrzeniowy Wsiewołod Bobrow

W ostatnim czasie, według tych danych, Rosji „skończyły się” zarówno opancerzone pojazdy wszelakiej maści, jak i… czołgi, które państwo przygotowało na tę inwazję. Mowa kolejno o 2900 i 1205 egzemplarzach, które stanowią odpowiednio około 21,1 i 36,5 procent utrzymanych w gotowości sprzętów w rosyjskich siłach zbrojonych. Te dane są oparte na statystykach podawanych przez Military Balance.

Czytaj też: Poznaliśmy wersję haubicy M777 i wykorzystywaną przez Ukrainę amunicję

Informacje podawane przez Oryx są jednak mniej optymistyczne, bo według nich Rosja utraciła łącznie 665 czołgów, z czego Ukrainie udało się przejąć 238 z nich. Ciężko więc wskazać, jak to jest w rzeczywistości, ale jak to zwykle bywa, zapewne i tym razem prawda leży gdzieś pośrodku. Pewne jest jednocześnie, że Rosja ponosi ogromne starty i wcale nie będą one ostatnimi, bo wsparcie kierowane do Ukrainy jest wręcz niewyobrażalne, jeśli idzie o systemy broni.