Rosja i Chiny, Wojny w kosmosie,

Rosja rozpoczęła wojnę z Ukrainą w kosmosie. Jak agresor przygotował grunt pod inwazję?

Coraz większe uzależnienie od sprzętów, technologii i systemów sprawiło, że prowadzenie wojny nabrało zupełnie nowego wymiaru. Nowe doniesienia na temat ostatnich godzin „pokoju” między Ukrainą i Rosją są tego świetnym dowodem, bo okazało się, że Rosja rozpoczęła wojnę z Ukrainą w kosmosie.

Przed wejściem rosyjskich oddziałów do Ukrainy, agresor atakował państwo na poziomie łączności, uderzając w satelity

Według raportu serwisu Reuters, zanim pierwszy rosyjski żołnierz postawił stopę na terytorium Ukrainy, w sferze sieciowej wojna rozpoczęła się już znacznie wcześniej. Teraz Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Unia Europejska oficjalnie obwiniają Rosję za zakrojony na szeroką skalę cyberatak. Ten zakłócił działanie satelitarnych usług internetowych firmy Viasat na godzinę przed atakiem Rosji na Ukrainę, który miał miejsce w nocy 24 lutego. W rzeczywistości trwała do ostatnich minut tuż przed inwazją.

Czytaj też: Bomby kasetowe z dna Bałtyku wyłowione. Nurkowie oczyścili okolice Kołobrzegu z imponującej liczby niewybuchów

Firma Viasat oficjalnie stwierdziła, że te działania hakerskie trwale zniszczyły „dziesiątki tysięcy” terminali satelitarnych. Wielka Brytania zauważyła z kolei, że atak dotknął użytkowników Internetu oraz farmy wiatrowe w Europie Środkowej, a nawet ukraińskie wojsko i część firm. Te oskarżenia nie zostały jeszcze skomentowane przez Rosję, ale to państwo już nie raz pokazywało, jak podchodzi do tego typu rzeczy, nawet pomimo dowodów.

Czytaj też: Sankcje uderzają w rosyjskie procesory na bazie architektury ARM

W skrócie? Zawsze zaprzeczała wszystkim cyberatakom, więc i tym razem zapewne Rosja będzie miała w głębokim poważaniu wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny. Dziś jest to jeszcze pewniejsze niż przed trzema miesiącami, bo wojna pokazała prawdziwe oblicze tego państwa.

Czytaj też: Obejrzyjcie jak rosyjski czołg wjeżdża na dwie miny… z rzędu. To najpewniej T-72

Czy cyberatak Rosji przeciwko Ukrainie się powiódł? Zdecydowanie tak, ale na szczęście atakowany kraj był do pewnego stopnia przygotowany na tego typu działania. Niestety nie udało się uchronić sieci Viasat przed negatywnymi skutkami, a ukraiński urzędnik ds. bezpieczeństwa cybernetycznego, Wiktor Żora, ujawnił w marcu, że działania antysatelitarne doprowadziły do „ogromnych strat” w łączności na samym początku wojny. Jednak z drugiej strony, Ukraina odparła atak na państwową firmę dostarczającą energię, a brak informacji o kolejnych udanych atakach jasno wskazuje, że Rosja nie ma już takiej siły przebicia w tej kwestii.