rosyjski czołg wjeżdża na dwie miny, T-72

Obejrzyjcie jak rosyjski czołg wjeżdża na dwie miny… z rzędu. To najpewniej T-72

Miny, czyli po prostu pułapki, w których kluczową rolę odgrywa materiał wybuchowy, są znane ludzkości od wieków. Nic więc dziwnego, że znalazły też wykorzystanie w konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Znacznie częściej widzieliśmy wykorzystanie tej podstępnej broni przez Rosjan podczas ich wycofywania się, ale Ukraińcy również z niej korzystają. Poniżej możecie obejrzeć, jak w efekcie tego rosyjski czołg wjeżdża na dwie miny.

Rosyjski czołg wjeżdża na dwie miny

Podczas inwazji Rosji na Ukrainę agresor doczekał się już całej masy zarzutów i oskarżeń o łamanie konwencji oraz podstawowych praw. Jednak stosowanie przez Rosję min nie jest aż tak „nielegalne”, bo to państwo (podobnie jak USA) nie jest objęte zakazem stosowania tych najpaskudniejszych, czyli przeciwpiechotnych. Pewne jest jednocześnie, że Ukraina wykorzystuje miny przeciwczołgowe oraz wszelkiego rodzaju improwizowane ładunki wybuchowe i efekt tego możemy obejrzeć poniżej.

Czytaj też: Rosyjskie czołgi T-80BVM i T-72B zniszczone, a T-80BV wpadł w ręce Ukrainy

Na tym 30-sekundowym nagraniu rosyjski czołg z dumnym „Z” na kadłubie wjeżdża nie na jedną, ale aż na dwie miny, które zdecydowanie miały sporo materiału wybuchowego do przywitania „gości”. Widać to po sile eksplozji, która zarówno wzbiła w powietrze ogrom kurzu, jak i zdołała podnieść kadłub czołgu (w przypadku drugiego wybuchu).

Czytaj też: Opisujemy rosyjski czołg T-90, który w najlepszej wersji T-90M Proryw-3 uległ Ukrainie

Kierowca, czyli jeden z trzyosobowej załogi tego czołgu (T-72), po wjechaniu na minę lewą gąsienicą najpewniej albo spanikował i zamiast wycofać, zaczął skręcać, albo po prostu nie był w stanie wycofać przez uszkodzoną (zerwaną?) gąsienicę. Pewne jest jednak, że tak jak pierwszy wybuch mógł nie dopiec aż tak mocno załodze, tak ten drugi cała trójka z pewnością poczuła.

Czytaj też: Dzięki sztucznej inteligencji, gogle MAGIC wspomogą wojskowych medyków na froncie

O ile zastosowanie min przeciwpancernych sprawia, że z takiego spotkania czołgi pokroju T-72 nie mogą wyjść cało, to nie mamy pewności, co dokładnie stało się z tym egzemplarzem. Tego typu wstrząsy są niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i sprzętu, który przez nietypowe siły oddziałujące na niego, może po prostu ulec awarii.