Kolejna strata rosyjskiej marynarki, Ukraina zaatakowała okręt zaopatrzeniowy Wsiewołod Bobrow

Kolejna strata rosyjskiej marynarki. Ukraina zaatakowała okręt zaopatrzeniowy Wsiewołod Bobrow

W czwartek 12 maja, Serhij Bratczuk, przedstawiciel władz obwodu odeskiego, poinformował jako pierwszy, że Ukraina uderzyła w rosyjski okręt zaopatrzeniowy Wsiewołod Bobrow. Na pokładzie miało dojść do pożaru, który wybuchł za sprawą „działania ukraińskich żołnierzy”.

Rosja chce całkowicie zabezpieczyć Wyspę Węży i stamtąd przeprowadzać ataki. Atak na okręt logistyczny zdecydowanie to utrudni

Okręt Wsiewołod Bobrow nie jest sprzętem, o którym można było często usłyszeć i nic dziwnego, bo to jednostka zaopatrzeniowa, działająca w tle fregat, niszczycieli i lotniskowców. Na jego 94,88-metrowym pokładzie wypierającym 4941 ton, może znaleźć się dobre 2000 ton ładunku (wyposażenia), którym wspiera się inne okręty i oddziały na froncie.

Czytaj też: Poznaliśmy wersję haubicy M777 i wykorzystywaną przez Ukrainę amunicję

Według najnowszych informacji, wspierać nie będzie przynajmniej przez najbliższy czas (aż do remontu), bo ponoć został zaatakowany w okolicy Wyspy Węży na Morzu Czarnym. Wyrządzone niewiadomym ukraińskim uzbrojeniem uszkodzenia okrętu sprawiły, że pokład zaczął trawić ogień, ale niestety twardych dowodów (zdjęć) ciągle nam brakuje.

Czytaj też: Brimstone dla Ukrainy. Czym są te brytyjskie pociski?

Pewne jest jednak, że jeśli na okręcie tego typu dochodzi do pożaru, a ten nie zostanie szybko ugaszony, to tylko kwestia czasu, aż ofiarą padnie amunicja, której eksplozja rozerwie okręt na kawałki. To nie powinno być jednak potrzebne do tego, aby Wsiewołod Bobrow zatonął, bo jeśli w okręt uderzył pocisk Neptun, są ogromne szanse, że podzieli on los Moskwy. Według najnowszych informacji, okręt jednak przetrwał i obrał kurs na port w zaanektowanym Krymie.

Czytaj też: Obejrzyjcie jak ukraiński dron bombarduje rosyjski czołg T-90

Jako okręt wsparcia logistycznego projektu 23120, Wsiewołod Bobrow nieoficjalnie był, a oficjalnie ciągle jest jednym z 3 okrętów tego typu, których stępki położono w pierwszej połowie ubiegłej dekady. Pełnił służbę od sierpnia 2021 roku, więc zbyt długo nie przysłużył się w rozsiewaniu „ruskiego miru” po świecie.