Dwa rosyjskie drony już w rękach Ukrainy, Tahkion, ZALA 421-16E

Dwa rosyjskie drony już w rękach Ukrainy. To Tahkion i ZALA 421-16E

W jednym z naszych poprzednich artykułów opisywaliśmy, jakie najciekawsze bezzałogowce traci agresor i co one potrafią, a dziś mamy dla Was dwa kolejne rosyjskie drony (Bezzałogowe Systemy Powietrzne – BSP), które udało się przechwycić Ukrainie. Mowa o stricte zwiadowczych sprzętach, bo o Tahkion oraz ZALA 421-16E.

Tahkion i ZALA 421-16E to dwa rosyjskie drony, które w ostatnim czasie zostały przejęte przez Ukrainę

Zacznijmy może od tego o bardziej wdzięcznej nazwie. Poniżej możecie podejrzeć zdjęcia drona Tahkion w dosyć dobrym stanie, który albo „spadł sam z siebie”, jak to w Rosji bywa, albo został zwyczajnie zestrzelony przez ukraińskie siły. Na to drugie są małe szanse, patrząc po braku widocznej dziury po broni konwencjonalnej, ale może Ukraina wykorzystuje już jakieś systemy zagłuszające?

Czytaj też: Śmigłowce szturmowe Ka-52 Aligator, czyli podstawowy sprzęt Rosji do panowania w powietrzu, który masowo niszczą im Ukraińcy

W skrócie, Takhion to miniaturowy bezzałogowy system powietrzny o konstrukcji latającego skrzydła, stworzony do prowadzenia misji zwiadowczych w ramach wsparcia sił naziemnych w zasięgu do 40 km. Napędza go zamontowane na nosie dwułopatowe śmigło, jest obsługiwany przez dwuosobową załogę, a według niektórych źródeł, jest najbardziej zaawansowanym BSP opracowanym dotychczas przez Rosję. Na służbę wszedł jednak w 2015 roku, więc od tego czasu sporo mogło się pozmieniać. Wznosi się na wysokość do 4000 metrów i operuje w temperaturach od -30 do +40 stopni Celsjusza.

Czytaj też: Ultralekkie haubice M777 trafiły na Ukrainę. Rosjanie z pewnością odczuli już ich 155-mm kaliber

Czytaj też: Ze schronu do Iła, czyli ostatni ratunek Putina. Opowiadamy o samolocie Ił-80

Powyżej z kolei możecie zobaczyć ZALA 421-16E w znacznie gorszym stanie. Ten rosyjski dron zwiadowczy do rekonesansu jest typowym stałopłatowcem, latającym na wysokość do 5000 metrów bez dawania o sobie znać wrogom, dzięki elektrycznemu silnikowi i akumulatorowi. Ograniczyło to jednak ogólny zasięg drona do „ledwie” 4 godzin operacyjności w powietrzu.