Przeciwlotniczy system Buk-M3, Buk-M3,

Rosyjskie przeciwlotnicze wyrzutnie Buk-M1 zniszczone w ukraińskim ostrzale artyleryjskim

Co dzieje się w momencie, kiedy wrogi oddział na terenie atakowanego państwa pozwala podglądać się z powietrza? Odpowiedź na to poznacie poniżej na szczegółowym nagraniu, które przedstawia rosyjskie przeciwlotnicze wyrzutnie Buk-M1 w ostatnich chwilach swojej służby.

Ukraina zniszczyła kolejne przeciwlotnicze wyrzutnie Buk-M1

Zagrożenia powietrzne są niezmiennie jednym z największych problemów obu stron na wojnie. Dlatego właśnie tak kluczowe jest wykorzystywanie systemów przeciwlotniczych, które mają za zadanie niszczyć pociski, samoloty i tym bardziej wrogie drony… ale najpierw trzeba je wykryć. Każdego z nas z całą pewnością dziwi to, że rosyjskie, stricte przeciwlotnicze sprzęty pozwoliły nagrywać się rosyjskiemu dronowi bez żadnej reakcji.

Czytaj też: Tak spisują się pociski Brimstone na ukraińskim froncie

Bez kontekstu trudno o odpowiednie wnioski. Nagranie sprawia wrażenie, jakby ukraińskie siły zbrojne wykryły rozstawione już systemy w zalesionym terenie. W praktyce mogło być jednak tak, że Rosjanie dopiero co wjechali w to pasmo zieleni i rozpoczęli proces rozstawiania dwóch samobieżnych systemów przeciwlotniczych BUK-M1 oraz stosownego radaru, który im towarzyszy.

Rosyjski BUK w rękach Ukrainy,

To trochę trwa, co mogło pozwolić Ukrainie określić ich pozycję na podstawie krążącego w powietrzu drona i skierować na nią artyleryjski ostrzał. Bardziej wierzymy jednak w wersję, że rosyjska technologia zwyczajnie nie była w stanie wykryć nieokreślonego latającego drona Ukrainy i jest ku temu wiele przesłanek na czele z tą, że ukraińskie drony po prostu ciężko wykryć.

Czytaj też: AGM-183A ARRW wreszcie z sukcesem. Pierwszy udany test pocisku hipersonicznego USA

Na nagraniu możemy obejrzeć, jak Ukraina przeprowadza ciężki ostrzał z wykorzystaniem swojej, również nieokreślonej, broni artyleryjskiej. Pewne jest jednak, że ostrzał był udany, bo wywołał ogromny pożar i doprowadził do powstania znacznych słupów unoszącego się białego dymu, przynoszącego na myśl zapalenie się m.in. białego fosforu. Skutki ostrzału niestety trudno określić, ale jeśli ten rosyjski oddział wyszedł z pierwszego ostrzału cało, szybko spotkał się z kolejnymi atakami ze strony ukraińskiej. Z taką wizją po prostu trudno wyobrazić sobie, że było inaczej.

Czytaj też: Sekretny rosyjski dron zestrzelony. Oficjalnie nie istnieje, ale widywano go już w Syrii

Dla przypomnienia, występujące w wielu wersjach systemy BUK są przeznaczone do obrony wojsk polowych i instalacji logistycznych przed zagrożeniami z powietrza, co obejmuje śmigłowce, samoloty taktyczne i strategiczne, rakiety manewrujące czy nawet pociski balistyczne. W najnowszej wersji (9K37M3) system zwalcza zagrożenia latające z prędkością do 11000 km/h na średnim dystansie i pułapie, bo kolejno 2,5 do 70 km i od 0,015 do 35 km, które przechwytuje wylatujący z jednego z 12 kontenerów (po 6 kontenerów na 1 wyrzutnię) pocisk lecący z prędkością do 5600 km/h.