Czym są rosyjskie bombowce Su-34, najbardziej zaawansowanych maszyn, bombowce Su-34, Su-34,

Czy rosyjskie lotnictwo to żart? Sprawdźcie sami na nowych przykładach

Kilka dni temu informowaliśmy Was o nietypowym problemie rosyjskich helikopterów rozpoznawczo-szturmowych Ka-52 Aligator. Okazało się, że ich wirniki generują tak wielkie wibracje, że te zaczynają przeszkadzać pilotom w locie i nawet niszczą same helikoptery. Jak się okazuje, to nie jedyny problem znienawidzonego na całym świecie narodu – nowe przykłady zdają się ponownie sugerować, że rosyjskie lotnictwo to żart.

Rosyjskie lotnictwo miało znacząco ograniczyć możliwości obronne Ukrainy. Stało się jednak pośmiewiskiem

Pierwotne oczekiwania względem rozwoju wojny w Ukrainie stawiały obrońców w paskudnej sytuacji. Przewidywano, że znacznie bardziej zaawansowane i liczniejsze siły powietrzne Rosji będą panować nad przestrzenią powietrzną i tym samym ziemią do tego stopnia, że wojska ukraińskie będą miały związane ręce. Jak się okazało już po ponad 90 dniach wojny, sprawa ma się inaczej. Rosyjskie lotnictwo nie zmusiło Ukrainy do defensywy i nadal nie powstrzymuje obrońców przed odbieraniem utraconego terenu.

Czytaj też: Legendarny pogromca opancerzonych celów już z nowoczesną amunicją. Jak ulepszono granatnik Carl Gustaf?

Czy są ku temu powody? Jak wskazują najnowsze przykłady rosyjskiego sprzętu lotniczego z Ka-52 na czele, najpewniej tak. Powyżej przykładowo możecie obejrzeć akrobacje powietrzne rosyjskiego drona rozpoznawczego Eleron-3 lub drona kamikaze KUB BLA. Z tej odległości trudno je rozpoznać, ale forma „latającego skrzydła” jednoznacznie wskazuje na te dokładnie dwa drony. Bez względu na to, którym dronem jest ten na nagraniu, długo sobie z pewnością nie polatał (czy słyszycie muzykę z Interstellar?).

Czytaj też: Amerykańskie okręty pękają. Problem dręczy dużą część floty LCS

Niestety nie mamy zdjęć na potwierdzenie innych doniesień, ale według sekretarza obrony Wielkiej Brytanii, Bena Wallace, wraki rosyjskich myśliwców są znajdowane z prymitywnymi odbiornikami GPS. Te są po prostu przyklejone do desek rozdzielczych z racji tego, że wbudowane systemy są w domniemaniu aż tak nieprecyzyjne.

Rosyjski myśliwiec Su-57 na ukraińskim niebie, Rosyjski myśliwiec Su-57, myśliwiec Su-57

Czytaj też: Amerykańscy specjalsi dostali nowy sprzęt. Może precyzyjnie uderzać w cele oddalone o 32 km

Znaleziono odbiorniki GPS przyklejone do desek rozdzielczych rozbitych rosyjskich samolotów Su-34, aby piloci wiedzieli, gdzie się znajdują, ze względu na niską jakość ich własnych systemów– powiedział Ben Wallace.