rosyjski czołg T-90M Proryw-3, T-90M,

Obejrzyjcie jak ukraiński dron bombarduje rosyjski czołg T-90

Gdyby tylko Rosja rzeczywiście unieszkodliwiła większość ukraińskiego lotnictwa i zadbała o odpowiednią obronę przeciwlotniczą, atak z wykorzystaniem czołgów udawałby się agresorowi znacznie częściej. Jednak były to tylko kłamstwa z początku wojny, które teraz zbierają swoje żniwa. Potwierdza to nagranie, na którym Ukraiński dron bombarduje rosyjski czołg T-90.

Na najnowszym nagraniu z frontu ukraiński dron bombarduje rosyjski czołg T-90, wykorzystując do tego przerobioną sowiecką amunicję przeciwpancerną

Zanim przejdziemy do sedna, przypomnijmy, że T-90 jest obecnie najnowszym i najbardziej skutecznym czołgiem w rękach Rosji, jako że T-14 Armata to ciągle jedynie paradny sprzęt. Pisaliśmy już o nim w naszym obszernym artykule, wspominając, że T-90 zalicza się do czołgów III generacji, więc na papierze stoi na poziomie niemieckich Leopardów 2, amerykańskich Abramsów, francuskich Leclerc czy brytyjskich Challenger 2.

Czytaj też: Polski przeciwlotniczy Piorun w akcji. Zniszczył imponujący rosyjski śmigłowiec Ka-52

rosyjski czołg T-90, T-90M Proryw-3, T-90, Proryw-3, T-90M

Warto wspomnieć, że w wersji T-90M i ulepszeniem Proryw-3 o bezpieczeństwo dba pancerz reaktywny Relikt, a nie Kontakt-5. Te moduły są rozwieszone na podstawowym opancerzeniu, które obejmuje płyty laminowane i warstwy ceramiczne o wysokiej wytrzymałości na rozciąganie. W takiej konfiguracji radzi sobie z pociskami o penetracji grubo ponad 1000 mm. Niestety nie wiadomo, która dokładnie wersja T-90 występuje na nagraniu.

Czytaj też: Rosja podjęła dwie próby sforsowania rzeki Doniec. Ukraińcy zgotowali im piekło

Pozostaje więc pytanie, czy na powyższym nagraniu dwie zrzucone z ukraińskiego drona bomby rodzimej produkcji rzeczywiście zaszkodziły takiemu pancernemu kolosowi? Mowa przecież o zniszczeniu sprzętu za grubo ponad 16,4 milionów z wykorzystaniem drona R18 z bombami za łącznie jakieś 4200 złotych.

Czytaj też: Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To wieża rosyjskiego czołgu T-72 bijąca rekordy wysokości

Jak wynika z doniesień, te dwie bomby, które Ukraina produkuje poprzez przerobienie amunicji do granatników przeciwpancernych z czasów radzieckich, rzeczywiście zdołały tego dokonać. Wcale nas to jednak nie dziwi, bo uderzenia następowały bezpośrednio „z góry”, więc trafiały w najsłabszy punkt czołgu, z czego korzystają m.in. ppk Javelin, wznosząc się na pewną wysokość przed uderzeniem w cel.