pierwsze nagranie walki powietrznej Ukrainy i Rosji, pojedynek Su-25

Ukraińskie Su-25 latają nisko i strzelają w niebo na nagraniu. Wyjaśniamy, co robią te samoloty szturmowe

W sieci pojawiło się krótkie nagranie, ukazujące dwa ukraińskie Su-25 podczas ciekawych manewrów. Nie tylko dlatego, że latały w swoim towarzystwie, ale też przez niecodzienny sposób prowadzenia ognia, który pozornie może wydawać się bezpodstawną stratą amunicji.

Obejrzyjcie dwa ukraińskie Su-25 w akcji

Su-25 to przykład samolotu szturmowego pamiętającego 70. lata ubiegłego wieku. Służy przede wszystkim do atakowania celów naziemnych, a w porównaniu do myśliwców obecnej generacji nie jest specjalnie zaawansowany. Jego prędkość maksymalna rzędu 950 km/h i pułap 7000 metrów jasno na to wskazują, ale przy panowaniu w powietrzu te maszyny mogą zrobić znacznie więcej złego. Wskazuje na to obecność zarówno dwulufowego działka GSz-30-2 kalibru 30 mm, jak i 10 węzłów uzbrojenia o łącznej masie 4340 kg.

Czytaj też: Amerykanie zamierzają zademonstrować nowe systemy energetyki jądrowej w kosmosie. Padła konkretna data

pierwsze nagranie walki powietrznej Ukrainy i Rosji, pojedynek Su-25

Na tych węzłach, oprócz bomb, można zawiesić przede wszystkim niekierowane pociski rakietowe o średnicy od 57 do 370 mm do atakowania celów lądowych i kierowane pociski rakietowe naprowadzane laserowo (Ch-25ML i Ch-29L). Na poniższym nagraniu z całą pewnością widzimy te pierwsze, które samoloty wystrzeliły „w niebo”. Nie jest to przypadek, a po prostu jeden z manewrów obejmujący wstępne obniżenie pułapu lotu i nagłe jego zwiększenie, podczas którego następuje wystrzelenie pocisków.

Czytaj też: Tajwan ćwiczy niszczenie wrogich okrętów. Chiny mogą obawiać się nawet okrętów patrolowych

Te lecą następnie w kierunku celu lotem parabolicznym, co m.in. zwiększa prędkość, z jaką pocisk uderza w cel, dzięki możliwości nabrania wyższej prędkości wraz ze spadkiem z dużej wysokości. Zanim jednak oba Su-25 wystrzeliły pociski, uwolniły pokładowe flary, aby „w razie czego” zmylić wrogie pociski przeciwlotnicze naprowadzane na podczerwień, co ma sens, jako że nastąpiło to idealnie wtedy, kiedy samoloty były na najniższym pułapie. Wtedy bowiem są zwykle najbardziej wrażliwe na tego typu zagrożenie.