Ukraińskie miny w akcji

Czy miny mogą zniszczyć czołg? Poznajcie odpowiedź z rosyjskim T-72B3 w roli głównej

Zwykle nagrania z frontu nie przedstawiają nam wszystkiego. Kiedyś ograniczały się głównie do ukazania momentu trafienia, a z czasem zaczęły przedstawiać też kilka chwil przed np. wystrzeleniem pocisku. O skutki niektórych akcji jednak trudno, ale dziś na szczęście możemy obejrzeć ponad 2-minutowe nagranie z rosyjskim T-72B3 w roli głównej, który odpowiada na pytanie, czy miny mogą zniszczyć czołg.

Wygląda na to, że nawet dwie miny nie mogą zniszczyć rosyjskiego czołgu T-72B3. Trzeba je wspomóc przeciwpancernym pociskiem

Ukraina wykorzystuje przeciwko Rosji przeciwpancerne miny, które już wielokrotnie było nam dane zobaczyć w akcji. Warto przy okazji wspomnieć, że państwo otrzymało od Niemiec również coś unikalnego, bo Panzerabwehrrichtmine, czyli miny przeciwburtowe. Tych nie układa się bezpośrednio na drodze, po której mogą przejechać wrogie pojazdy, a obok niej i w odpowiedniej odległości. Wszystko to dzięki bazowaniu tej broni nie na materiale wybuchowym, a małych rakietach stabilizowanych płetwami, które są wyjątkowo skuteczne w swoim działaniu (więcej o nich przeczytacie tutaj).

Czytaj też: Opisujemy rosyjskie okręty podwodne Kilo i pociski Kalibr. To one zagrażają Ukrainie

W tym przypadku w grę wchodzą jednak dwie tradycyjne miny i mamy co do tego pewność, patrząc na charakterystykę samych wybuchów. Rodzaj min pozostaje oczywiście tajemnicą, ale z drugiej strony skuteczności nie możemy im odmówić – spójrzcie sami:

Nagranie przedstawia, jak rosyjski czołg T-72B3 z dumnym „Z” na kadłubie wjeżdża najpierw na jedną, a następnie na drugą minę. Siła ich eksplozji bezpośrednio sugeruje, że miały one zdecydowanie sporo materiału wybuchowego do przywitania nieproszonych „gości”. Widać to zwłaszcza po tym, że ta druga zdołała nawet podnieść kadłub czołgu.

Czytaj też: Przeciwokrętowe pociski Harpoon dla Ukrainy. Opisujemy lek na przytłaczającą potęgę rosyjskiej marynarki

Sam materiał nie jest nowy – w wersji skróconej trafił do nas już wcześniej, ale nie przedstawiał tego, co działo się po wybuchach. Okazało się, że dwa wybuchy min były tylko przedsmakiem tego, co czekało rosyjskich czołgistów, bo jeden z nich najwyraźniej szybko otrząsnął się z szoku i wyszedł na zewnątrz… aby na własnej skórze odczuć działanie pocisku przeciwpancernego. Ten doprowadził do zapalenia czołgu, który następnie eksplodował.