Bohaterstwo okupione krwią, Nowy dokument opowiada o wsparciu obrońców Azowstalu,

Bohaterstwo okupione krwią. Nowy dokument opowiada o wsparciu obrońców Azowstalu i samobójczych misjach

O tym, że ukraińskie oddziały wspomagały obrońców kompleksu Azowstal w ukraińskim mieście Mariupol, wiedzieliśmy od dawna. Jednak zawsze brakowało odpowiedzi na wszystkie pytania i ważnych szczegółów tego bohaterskiego oddania sprawie po stronie zarówno odbiorców, jak i wspierających. To właśnie się zmieniło. Nowy dokument opowiada o wsparciu obrońców Azowstalu i bohaterstwie, które zostało niestety okupione życiem wielu pilotów oraz żołnierzy.

Nowy dokument opowiada o wsparciu obrońców Azowstalu

Słynne oblężenie kompleksu Azowstal trwało wiele tygodni. Podczas niego rosyjskie oddziały najpierw zajęły miasto Mariupol, a następnie skoncentrowały się na ostatnim bastionie obrońców – fabrykach Azowstal z szeregiem bunkrów i tuneli. Wedle oficjalnych informacji od zarządcy tego obiektu, Ukraińcy przygotowywali ten obiekt na najgorsze przez wiele miesięcy. Niestety finalnie obrońcy zostali zmuszeni do poddania się po wcześniejszej ewakuacji kilku tysięcy obywateli Ukrainy, którzy szukali ochrony właśnie w Azowstalu.

Czytaj też: Rosyjska korweta Buyan-M ucieka. Udany atak ukraińskich sił ją uszkodził

Przed kilkunastoma godzinami ukraiński dziennikarz Jurij Butusow opublikował film dokumentalny nie tyle o obrońcach, co misjach ich wspierania. Dotyczyły one dostarczania zaopatrzenia, broni i wojska oraz udzielania pomocy i ewakuowania rannych z wykorzystaniem helikopterów. Jak możemy się domyślić, każda misja była jednoznaczna z podjęciem ogromnego ryzyka, bo przelot do okupowanego miasta, w którym stacjonują wrogie siły z obroną przeciwlotniczą, to zadanie nie dla załogowych sprzętów, a co najwyżej dronów.

Czytaj też: Powstanie iście europejski helikopter nowej generacji. Opracuje go sześć państw NATO w ramach NGRC

Jednak i tak tego typu misji ukraińskie oddziały poddały się nie raz, a ponad cztery razy, z czego tylko trzy zostały zakończone z całkowitym sukcesem. W innych (tych wykonywanych później) Rosjanie zdołali zestrzelić helikoptery przed ich dotarciem do miasta, a choć straty są obecnie niejasne, szacunki wskazują na utratę 4-5 różnego rodzaju śmigłowców Mi-.

Czytaj też: Rosja straciła kolejne samoloty szturmowe Su-25. Obejrzyjcie nagranie z udanej ucieczki tych ukraińskich

Każda z misji była pieczołowicie przygotowana i przeprowadzana około godziny 4-5. Piloci śmigłowców musieli latać bardzo nisko przez ponad 40 minut, startując z terytorium kontrolowanym przez Ukrainę. Loty odbywały się w ekstremalnie trudnych warunkach, a podczas nich pilotów wspierały polskie hełmy THL-5NV z noktowizorami PNL-3 Orlik. Łącznie na loty zgodziło się 72 ochotników, którzy chcieli wesprzeć obrońców, z czego 9 z nich było lekarzami.