Prorosyjscy separatyści,

Prorosyjscy separatyści chcieli pokazać się z dobrej strony. Wyszło… żałośnie i z przestarzałym sprzętem w rękach

Ta wojna zna już wiele przypadków, w których to chwalenie się działalnością oddziału w sieci czy wizyta mediów na froncie zakończyła się tragedią dla odwiedzonych. Tym jednak razem obyło się bez tego, ale i tak ciężko nie uznać ostatniego materiału rosyjskiej telewizji za wtopę. Prorosyjscy separatyści wypadli bowiem naprawdę miernie, żeby nie powiedzieć, że wręcz komicznie.

Nowy materiał wyemitowany w rosyjskiej telewizji pokazuje separatystów z dwóch stron – z jednej proszą się o podsłuchanie, a z drugiej – walczą przestarzałym sprzętem

Poniższy materiał wypuszczony w telewizji trwa ponad minutę i już pierwsze kilkadziesiąt sekund jest przepełnionych dwoma wpadkami. Zacznijmy jednak od tego, że oficjalnie ma pokazywać rosyjską agresję na ukraińskie pozycje. Czy tak było w rzeczywistości? No cóż, trudno kłócić się bez rzetelnych dowodów, ale jeśli ujęcia na tym materiale nie były inscenizowane i następnie ładnie połączone w postprodukcji, a ekipa filmowa zawitała bezpośrednio na linię frontu, to naprawdę zdziwilibyśmy się oddaniem twórców propagandy.

Czytaj też: Czołg T-84 pod lupą. Opisujemy wyjątkowy ukraiński czołg podstawowy

Uznajmy jednak, że materiał rzeczywiście jest prawdziwy. Co więc pokazuje? Zaczyna się z przytupem, bo od kilkudziesięciu sekund z żołnierzem-strzelcem wyborowym w bojowej pozycji i ze stosownym kamuflażem. Widzimy, jak rozmawia przez (uwaga) proste, nieszyfrowane radio i strzela z karabinu Mosin, którego produkcja trwała od 1891 roku, a pierwsze prototypy powstały w latach 89.-91. XIX wieku.

Czytaj też: Najbardziej niszczycielskie okręty świata. Oto trzech kandydatów

To więc sprzęt, który w praktyce ma ponad 130 lat (jeśli idzie o podstawy) i już dawno przestał być wykorzystywany przez żołnierzy. W rzeczywistości wyszedł ze służby Armii Czerwonej w latach 50. ubiegłego wieku. Oczywiście nie broń robi z człowieka żołnierza, a szkolenie i doświadczenie, ale umówmy się, że tak stary sprzęt ośmiesza tylko stan rosyjskich bojowników.

Czytaj też: Przeciwlotniczy system 9K330 Tor. Opisujemy następcę 9K33 Osa

Dalej wcale nie robi się lepiej. Widzimy wprawdzie lepiej wyposażonych żołnierzy, ale poszczególne ujęcia i tak zakrawają o kicz, zważywszy na wszystkie prawdziwe nagrania bezpośrednio z frontu, które do tej pory widzieliśmy. W pewnej chwili na ekranie pojawia się nawet prawdziwy „rosyjski Rambo”, szyjący do wymyślonych celów z ciężkiego karabinu maszynowego.