Przeciwlotniczy system 9K330 Tor, następcę 9K33 Osa, 9K330 Tor, Tor

Obejrzyjcie, jak rosyjski pocisk przeciwlotniczy startuje i… wraca do Rosjan

Najnowsze nagranie z frontu ukazuje rosyjski pocisk przeciwlotniczy zachowujący się niczym bumerang. Po wystrzeleniu, zamiast lecieć w stronę nieokreślonego ukraińskiego celu lotniczego (samolotu, helikoptera lub drona), postanowił całkowicie zawrócić i wręcz wrócić do nadawcy, a przynajmniej z powrotem na ląd.

W tym przypadku „it’s not a feature, it’s a bug”, czyli o tym, jak rosyjski pocisk przeciwlotniczy koniecznie chciał wrócić do Rosjan

Czyżby rosyjska myśl techniczna nie znała granic? Jeśli utniemy nagranie tak, aby pokazywało moment tuż przed wybuchem pocisku, wtedy można uznać, że był to przykład nowoczesnego rosyjskiego rozwiązania do odzyskiwania wystrzelonych pocisków przeciwlotniczych. Wiecie, coś rodem z odzyskiwalnych boosterów pierwszego stopnia firmy SpaceX, tyle że aktywujące się w momencie, kiedy nieuzasadniona jest strata kolejnego, wystrzelonego w nadmiarze pocisku przeciwlotniczego po potwierdzeniu zniszczenia celu poprzednimi.

Czytaj też: Najbardziej niszczycielskie okręty świata. Oto trzech kandydatów

Kto wie? Może rosyjskie media byłyby w stanie upleść z tego propagandowy materiał o tym, jak wspaniała jest armia i technologia Rosji, ale Zachód zna już prawdę – uzbrojenie stosowane przez Rosjan do idealnego nie należy. Już wielokrotnie docierały do nas informacje na temat zużytego lub przestarzałego sprzętu w rękach armii agresora, ale nieczęsto dostawaliśmy na to tego typu twarde dowody.

Czytaj też: Przyczepka przerobiona na stanowisko ogniowe B-8M1 dla pocisków S-8. Wyobraźni Ukraińcom nie można odmówić

Powyżej możecie obejrzeć, jak rozstawiony w mieście Ałczewśk, w ukraińskim obwodzie Ługańskim, system przeciwlotniczy Rosji łapie czkawkę… i to niemałą. Widzimy bowiem moment, w którym czwarta z kolei odpalona rakieta przeciwlotnicza zamiast lecieć w stronę wykrytego ukraińskiego sprzętu powietrznego, „zawraca” po przeleceniu kilkudziesięciu metrów i zatacza poniekąd koło, uderzając finalnie w Ziemię.

Czytaj też: Ukraińska haubica holowana M777 zniszczyła dwa rosyjskie bojowe wozy piechoty

Nie znamy obecnie skali zniszczeń, do których doprowadziła (o ile w ogóle doprowadziła do jakichś), jak również tego, jaki konkretnie system przeciwlotniczy został wykorzystany, ale pewne jest jedno – Rosja właśnie straciła po raz kolejny w oczach świata.