Kolejny rosyjski Aligator zestrzelony, strącili śmigłowiec szturmowy Ka-52, śmigłowiec szturmowy Ka-52

Kolejny rosyjski Aligator zestrzelony. Ukraińcy strącili śmigłowiec szturmowy Ka-52

Na temat śmigłowców szturmowych Ka-52 Aligator można powiedzieć wiele… łącznie z tym, że od samego początku wojny Ukraińcy znacznie uszczuplili ich liczbę w rękach rosyjskiego wojska. Jak bardzo? Bardzo… bardzo, bo właśnie strącili kolejny śmigłowiec szturmowy Ka-52, zwiększając liczbę łącznie zniszczonych sprzętów tego typu do 15.

Kolejny śmigłowiec szturmowy Ka-52 Rosji zniszczony. Ukraińcy wykorzystali do tego nieokreślony PPZR

Poniżej możecie obejrzeć dwa nagrania o znacznie odmiennej jakości, które ukazują walczący o kolejne metry rosyjski helikopter szturmowy Ka-52. Daleko wprawdzie temu materiałowi do idealnej jakości, która pozwala podejrzeć wszystkie szczegóły akcji, ale wedle podawanych oficjalnie informacji, 128. Górska Brygada Szturmowa trafiła lecącego Ka-52 nieokreślonym rodzajem ręcznego przeciwlotniczego zestawu rakietowego (czyżby polskim Piorunem?). Nagranie pokazuje zarówno eksplozję przy trafieniu, jak i jeszcze większy wybuch w momencie, kiedy Ka-52 trafia w ziemię.

Czytaj też: Czym są PPZR Piorun? W nasze rodzime zestawy rakiet przeciwlotniczych uwierzyło nawet USA

Czytaj też: Pickupy z wyrzutniami rakiet S-8. Ukraińcy improwizują coraz bardziej

Oczywiście to nie tak, że Rosji „kończą się Ka-52 Aligator”. Przynajmniej oficjalnie, bo na papierze to państwo w 2020 roku miało w arsenale łącznie 127 śmigłowców szturmowych tego typu. Trudno się temu dziwić, jako że ich produkcja trwa od 2008 roku, ale to wcale nie oznacza, że Ka-52 są aż tak nowoczesne. Dlaczego? Bo to tak naprawdę specjalna wersja Ka-50, przez co historia Ka-52 sięga w rzeczywistości czasów zimnej wojny.

Czytaj też: USA oficjalnie rozwija myśliwiec szóstej generacji, a Rosji nie wychodzi nawet piąta

Oryginalne projekty Kamow Ka-50 (zastępstwo dla Mi-24) powstały już w ubiegłym wieku, a na rzeczywiste maszyny przekuto je na początku lat 80., a pierwszy oblot zaliczyły w 1982 roku, czyli około 9 lat przed oficjalnym upadkiem ZSRR. Finalnie, prace nad Ka-50 doprowadzono do końca, a ich projekt wznowiono szybko po upadku ZSRR i ciągle ta sama firma (Kamow) skorzystała z opracowanych już podstaw dla Ka-50, tworząc na ich podstawie znacznie bardziej rozpoznawalne dziś Ka-52.