Rosyjska flota desantowa,polskie Ropuchy, okręty desantowe projektu 775

Ogromny sukces Ukrainy. Dwa rosyjskie okręty desantowe zniszczone

Według najnowszych informacji podawanych przez agencję Ukrinform, która powołuje się na oświadczenia ukraińskiego dowództwa operacyjnego Południe, marynarka Rosji została ponownie uszczuplona. Tym razem dwa rosyjskie okręty desantowe miały zostać zniszczone podczas swoich misji.

Ukraina zniszczyła kolejne dwa rosyjskie okręty desantowe

Oba okręty miały zostać zniszczone z wykorzystaniem ukraińskiej artylerii, co wcale nie dziwi, jako że ponoć brały wtedy udział w misjach dywersyjnych i zwiadowczych. Do udanych najwyraźniej nie należały, bo po tym, jak Ukraińcy je namierzyli, zdołali nie tylko je trafić i uszkodzić, ale całkowicie zniszczyć oraz zatopić.

Czytaj też: Stary uszkodzony KamAZ z armatą przeciwlotniczą ZU-23-2, czyli Rosja w pigułce

Podczas akcji ukraińska artyleria miała stacjonować w okolicy i wyszukać statki w płytkiej zatoce na wybrzeżu Morza Czarnego przy ujściu rzeki Boh oraz Dniepr, czyli w południowej części Ukrainy. Nagranie na ten temat możecie podejrzeć powyżej i dla ścisłości – zostało ono wyemitowane w ukraińskiej telewizji, ale ciężko na jego podstawie określić dokładne typy obu okrętów stworzonych do przeprowadzania desantu.

Czytaj też: Polskie armatohaubice Krab w Ukrainie. Co potrafią te dzieła z fabryk Huta Stalowa Wola?

Rosyjska flota desantowa,polskie Ropuchy, okręty desantowe projektu 775

Drugi „okręt” widoczny na nagraniu to najpewniej (choć trudno to określić) kuter rakietowy Raptor, a pierwszy okręt przypomina dosyć znany typ Ropucha, niegdyś polskiej produkcji. To radzieckich typ okrętów desantowych projektu 775 z czasów zimnej wojny, który finalnie trafił wyłącznie w ręce ZSRR, a następnie Rosji, która wykorzystuje go w obecnych działaniach.

Czytaj też: Tak płonie rosyjski czołg T-64BV. Wybuch amunicji rozszarpał go na kawałeczki

Jak widzicie na zdjęciach, Ropuchy z całkowicie zakrytym pokładem na całej długości kadłuba są przykładem okrętów typu ro-ro, czyli tego powszechnego wśród statków towarowych. Trudno jednocześnie nazwać je specjalnie innowacyjnymi, bo w praktyce ogólna architektura tych okrętów jest… typowa, jak na okręty desantowe przystało. Na pokładzie może znaleźć się do 10 czołgów lub transporterów opancerzonych, a w przypadku ludzi, okręt może pomieścić jednocześnie 340 żołnierzy gotowych do desantu (razem z czołgami)