Rosyjskie wraki, ostrzał artyleryjski

Rosyjskie wraki na ukraińskim polu. Obejrzyjcie ostrzał artyleryjski i jego efekty

Sielską zieleń ukraińskich pól od tygodni niszczy artyleryjski ostrzał jednej i drugiej strony konfliktu, a jeśli do tej pory nie mieliście okazji podejrzeć skali tego zjawiska, to będziecie mogli obejrzeć go poniżej. Oczywiście ze stosowną dekoracją w postaci wraków rosyjskich pojazdów.

Kilka czołgów i transporterów ozdobiło właśnie ukraińskie pola uprawne

Zacznijmy od tego, że obecnie dosyć rzadkie są doniesienia z frontu, które ukazują nie tylko ostrzał, ale też jego efekty po pewnym czasie. Przez to często nie wiemy, czy np. po trafieniu pociskiem przeciwpancernym rosyjski czołg rzeczywiście nie nadaje się już do niczego i czy jego załoga wychodzi z tego cało. Inaczej jest z pociskami artyleryjskimi, bo bezpośrednie trafienie nim w czołg praktycznie nigdy nie kończy się dobrze i właśnie mamy na to kilka dowodów.

Czytaj też: Stary uszkodzony KamAZ z armatą przeciwlotniczą ZU-23-2, czyli Rosja w pigułce

Poniżej możecie obejrzeć całe 201 sekund nagrania z drona, które ukazuje to, jak niewiarygodnie niszczycielski jest artyleryjski ostrzał. Oczywiście to nie tak, że każdy wystrzelony pocisk trafia i zadaje wrogowi stratę, ale zważywszy na sposób prowadzenia tego pośredniego ognia, precyzja ukraińskich sił i tak niezmiennie robi na nas wrażenie.

Czytaj też: Polskie armatohaubice Krab w Ukrainie. Co potrafią te dzieła z fabryk Huta Stalowa Wola?

Poza nagraniem z prowadzonego ostrzału możemy też obejrzeć to, do czego on doprowadził, a doprowadził do ogromnych strat po stronie Rosji. Miało to miejsce w tym samym miejscu, w którym agresor już na początku maja stracił łącznie trzy czołgi, więc do ich wraków dołączyły kolejne dwa T-72B oraz para BMP.

Czytaj też: Tak płonie rosyjski czołg T-64BV. Wybuch amunicji rozszarpał go na kawałeczki

Te pojazdy to kolejno podstawowe czołgi oraz bojowe wozy piechoty, które Rosja wykorzystuje na froncie. W obu przypadkach to zdecydowanie niezaawansowane, bo pamiętające czasy ZSRR sprzęty, których Rosja nie miała zamiaru ulepszać. W efekcie T-72B na tle nowoczesnych czołgów, a nawet T-64 w wersji Bułat na służbie Ukrainy, odznaczają się bardzo niską celnością i przeżywalnością, a BMP z nawet 11 Rosjanami na pokładzie to istne trumny na gąsienicach, patrząc po tym, jak często i jak łatwo Ukraińcy je zwalczają.