Stara Wołga, Wołga, Ukraina, Rosja, karabin na samochodzie

Stara Wołga trafi na front. Ukraińcy przyspawali zdalnie sterowany karabin maszynowy do jej dachu

Okazało się, że nawet stara Wołga pamiętająca czasy ZSRR może przydać się na froncie i pełnić funkcję bojową. Wystarczy tylko… no cóż, do lekkich modyfikacji zdecydowanie nie można tego zaliczyć, bo ta stara Wołga doczekała się ulepszenia, w ramach którego ukraińscy mechanicy przyspawali zdalnie sterowany karabin maszynowy do jej dachu.

Radziecki kultowy samochód i karabin maszynowy na służbie Ukrainy, czyli stara Wołga z KPW do zwalczania pojazdów lekko opancerzonych i nisko lecących helikopterów

Powoli zbliżamy się do czwartego miesiąca wojny, którą rozpoczęła Rosja, wkraczając z wojskiem na terytorium Ukrainy. Jej końca niestety nadal nie widać, a patrząc po zmieniającej się sytuacji na froncie, jej charakter może obrać niekorzystną dla Ukrainy formę wieloletniej wojny na wyniszczenie, która uniemożliwi szybką odbudowę kraju bez podejmowania ryzyka. Już teraz widać, że nawet w garażach Ukraińcy przeszli z tradycyjnych usług na rzecz wspierania wojsk na froncie, czego najnowszym przykładem jest ta stara Wołga.

Czytaj też: Wyjątkowe nagranie z kabiny lecącego ukraińskiego Su-25. Musicie to obejrzeć

Ta konkretna Wołga to GAZ-24-10 Wołga produkowana w latach 1985-1992, która wtedy była uznawana za samochód osobowy klasy „średniej wyższej”. To 4-drzwiowy sedan napędzany benzynowym silnikiem o mocy 100 koni mechanicznych o rozstawie osi 2800 mm i masie własnej rzędu 1400 kilogramów. Wspominam o tym nie bez powodu, a po to, aby podkreślić, jak szalony wydaje się pomysł umieszczenia na dachu tego samochodu karabinu maszynowego KPW.

Czytaj też: Opisujemy czeskie RM-70 Vampire, czyli wieloprowadnicowe Wampiry używane w Ukrainie

Ta forma uzbrojenia obejmuje również radziecki sprzęt, bo wielkokalibrowy (14,5 mm) karabin maszynowy produkowany od lat 40. ubiegłego wieku, którego szybkostrzelność praktyczna wynosi 70-80 strzałów na minutę. Jego zasięg skuteczny sięga z kolei 2 km, a waga dobija do ponad 180 kilogramów w pełnej konfiguracji (karabin+podstawa+lufa+taśma amunicji).

Czytaj też: Rosjanie myśleli, że skutecznie ukryją pojazdy w garażu. Ukraińcy wybili im to z głowy… artylerią

Najważniejsze jest zdecydowanie to, że mechanicy zamontowali na tej starej Wołdze nie ręcznie sterowany karabin maszynowy, który wymagałby od żołnierza stania na dachu, a jego „wariant” zdalnie sterowany. Wszystko dzięki zastosowaniu odpowiedniego, zdalnie sterowanego modułu.