Jeden celny artyleryjski strzał Ukrainy pogrążył czołg T-64BV, celny artyleryjski strzał Ukrainy pogrążył czołg T-64BV, pogrążył czołg T-64BV,

Obejrzyjcie moment uderzenia rosyjskiego czołgu T-64BV pociskiem przeciwpancernym

Kolejne przykłady potwierdzają, że Rosja wyciągnęła ze swoich magazynów stare i do niedawna przeznaczone na straty czołgi T-64BV. Te są jednymi z najmniej zaawansowanych ciężko opancerzonych sprzętów, które biorą udział w trwającej wojnie, więc z racji bazowania m.in. na mniej zaawansowanym pancerzu, przepuszczenie na nie ataku z wykorzystaniem pocisków przeciwpancernych jest bardziej efektywne (powyższe zdjęcie jest reprezentacyjne).

T-64 używa głównie Ukraina, ale Rosja niedawno wyciągnęła je z magazynów i wysłała na front

Kierowane pociski przeciwpancerne są rozwijane od dekad i to właśnie przez nie armie świata musiały zmienić swoje strategię i rozszerzyć arsenał. Przez to w przeszłości powstały m.in. rosyjskie bojowe wozy piechoty (BMP), a do dziś szereg mniej lub bardziej zaawansowanych systemów próbujących zwalczać te pociski (zarówno moduły ostrzegające, jak i aktywnej ochrony). Obu tych rzeczy brakuje rosyjskiemu T-64BV i efekt tego możemy obejrzeć poniżej.

Czytaj też: Wodne tonie podbije rój zrobotyzowanych statków bojowych? Oto nowe USV tureckiej firmy Aselsan

Na nagraniu możemy dostrzec dokładny moment trafienia, który sprawia wrażenie wybuchu miny. Jeśli jednak przyjrzycie się lewemu dolnemu rogowi, zauważycie właśnie lecący bezpośrednio na tył czołgu pocisk. Jak wielkie zniszczenia wyrządził? Tego niestety nie widać na materiale, ale według źródła takie trafienie nieokreślonym pociskiem „wyłączyło czołg z działań bojowych”.

Czytaj też: Najbardziej niszczycielskie okręty świata. Oto trzech kandydatów

Warto jednocześnie podkreślić, że z czołgów T-64 korzysta obecnie głównie ukraińskie wojsko. Jednak w przeciwieństwie do Rosji, która ledwo co wyciągnęła te czołgi z magazynów, Ukraina postanowiła zmodernizować je powstające w latach 1964-1987 sprzęty, które zostały skonstruowane przez Biuro Konstrukcyjne Fabryki Maszyn Transportowych im. W. Małyszewa w Charkowie. Efekt? Ulepszony T-64 do nowych standardów opracowanych przez Ukrainę jest w stanie dorównać, a nawet przewyższyć możliwościami T-72 (zależnie od wersji).

Czytaj też: Przyczepka przerobiona na stanowisko ogniowe B-8M1 dla pocisków S-8. Wyobraźni Ukraińcom nie można odmówić

W rękach sił zbrojnych Ukrainy znajduje się około 800 egzemplarzy T-64 z gładkolufową armatą 2A46 kalibru 125 mm i z zapasem 40 sztuk amunicji. W 1999 roku opracowano dwa ulepszenia – T-64BM2 oraz T-64U, a w 2010 roku kolejne o nazwie T-64BM Bułat. Powstała też wersja T-64BM2 Bułat ogłoszona w 2019 roku i właśnie T-64BV z myślą o przestarzałych maszynach.