zniszczono kolejny rosyjski magazyn amunicji, zniszczyli rosyjski magazyn amunicji,rosyjski magazyn amunicji

Ukraińcy zniszczyli kolejny rosyjski magazyn amunicji. Zniszczenia przerażają, a natura płacze

To już trzeci zniszczony rosyjski magazyn amunicji w przeciągu ostatnich dni. Ukraińcy ewidentnie coraz bardziej ochoczo wykorzystują swoje systemy artyleryjskie do rażenia strategicznych punktów za linią frontu, zadając bolesne ciosy rosyjskiej inwazji. Nie możemy jednak zapominać, że każdy taki incydent, choć wykonany w dobrej woli (ochrony swojego kraju i obywateli) wiąże się też z wielkimi stratami w infrastrukturze oraz zanieczyszczeniem środowiska.

Dzięki systemom artyleryjskim o wysokim zasięgu w rękach Ukrainy zniszczono kolejny rosyjski magazyn amunicji

Każdy dom da się odbudować, a każdy sprzęt wymienić na nowy, ale musimy pamiętać, że Ziemię mamy tylko jedną. Niestety, przeciągająca się wojna wcale jej nie służy, a ukraińskie wojska, chcąc wypchnąć z terenów swojego kraju te rosyjskie, muszą decydować się na tak drastyczne w skutkach operacje.

Czytaj też: Naprowadzane laserowo pociski APKWS II dla Ukrainy. Co potrafi ta konwersja pocisków Hydra 70?

Powyżej możecie obejrzeć widok z ostatnich dni w okupowanym przez agresora mieście Kadyjewka w Ukrainie, które znajduje się w obwodzie ługańskim. To w nim rosyjskie oddziały urządziły sobie magazyn sprzętu wszelakiej maści oraz amunicji, w którą uderzyli właśnie Ukraińcy. Co wykorzystano? Tego niestety nie wiemy, ale z całą pewnością w grę weszła artyleria o wysokim zasięgu (BM-27 lub 2S7 Pion) przez fakt, że ostrzelana lokacja znajduje się dobre 40 km od linii frontu.

Czytaj też: Oto nowy flagowy okręt Czarnomorskiej Floty Rosji. Jest nim fregata Admirał Makarow

Każdy jeden zniszczony rosyjski pojazd zawsze emituje do atmosfery i najbliższego środowiska całą masę zanieczyszczeń. Kolumny czarnego dymu unoszące się ku niebu nawet przez wiele godzin są tego jednoznacznym potwierdzeniem. To jednak nie koniec zagrożeń, jakie działania wojenne niosą naturze, nawet przy braku wykorzystywania broni biologicznej, chemicznej i jądrowej.

Czytaj też: Opisujemy granatniki Carl Gustaf. Zniszczyły najpotężniejszy czołg Rosji

Nawet konwencjonalna amunicja, eksplodująca zwykle na wskutek wysokiej temperatury spowodowanej pożarem, rozrywa metalowe nadwozia i podwozia, którego nierzadko rozgrzane do czerwoności elementy rozrzucają się dookoła i generują ryzyko pożaru. Nie raz widzieliśmy już zresztą spalone lasy w Ukrainie, do czego może doprowadzić nawet trafiony przeciwpancernym pociskiem pojazd jednej ze stron. W dobie walki o dobro klimatu Rosja jest więc podwójnym wrogiem – zarówno dla ludzi, jak i natury.