wyrzutnie rakiet, M142 HIMARS, M270 MLRS,

Systemy zabójczo celnych pocisków M142 HIMARS wreszcie w rękach Ukrainy. Obejrzyjcie nagranie

Historia ciągnąca się za M142 HIMARS z myślą przekazania tych wyrzutni Ukrainie ciągnęła się już od dłuższego czasu, bo pierwsze wieści o tym zaczęły trafiać do nas w kwietniu i to nie z plotek, a oficjalnych rozmów rządzących. Od tamtej pory wielokrotnie dostawa tych wyrzutni stawała pod znakiem zapytania, ale niedawno wreszcie klamka zapadła, a wyrzutnie M142 HIMARS trafiły w ręce ukraińskich sił zbrojnych, czego efekt widać poniżej.

Systemy M142 HIMARS wreszcie w Ukrainie!

M142 to High Mobility Artillery Rocket System (stąd skrót HIMARS), czyli specjalna wersja znacznie cięższego systemu M270 Multiple Launch Rocket System, który zamiast dwóch wyrzutni, ma tylko jedną. W rzeczywistości tą główną różnicą między M270 a M142 jest podwozie oraz zestaw rakiet, które mogą wystrzelić, bo ich liczba w systemie HIMARS jest dwa razy większa niż w drugim (12 vs 6). 

Czytaj też: Rheinmetall wymyślił granatnik na nowo. SSW40 to pierwszy granatnik przypominający w działaniu tradycyjny karabin

O ile USA nie przekazało imponujących pocisków ATACMS, to nieznaną liczbę MXX kalibru 227 mm już tak, utrzymując możliwość wystrzelenia wielu pocisków jednocześnie. Dokładnych liczb nie znamy, ale do wyboru te wyrzutnie mają pociski o zasięgu od 32 do 84 kilometrów, czyli znacznie więcej od typowych artylerii ze standardowymi pociskami znajdującymi się na służbie Ukrainy.

Czytaj też: Rosyjski czołg T-72B3 wjechał na minę. Chwilę później został unieruchomiony

To zresztą jest najważniejsze w kwestii przekazania HIMARS Ukrainie – zasięg, czyli możliwość rażenia celów znacznie oddalonych i to z niesamowitą precyzją (to druga zaleta HIMARS). Producent amunicji wprowadził bowiem w pocisku M30 naprowadzanie bezwładnościowe z korektą GPS, dzięki któremu niszczenie wrażliwych celów nawet w (racjonalnym) pobliżu skupisk ludności cywilnej jest możliwe.

Czytaj też: Obejrzyjcie moment uderzenia rosyjskiego czołgu T-64BV pociskiem przeciwpancernym

Przykład ostrzału z M142 HIMARS możecie obejrzeć powyżej, ale nie zdradzimy Wam nic więcej, bo nie wiemy, jaki cel obrało kilka tych nieokreślonych pocisków wystrzelonych z łącznie dwóch systemów (na ekranie widać tylko jeden, bo drugi skrył się za drzewami.