Ukraińcy chwalą się kolejnymi osiągnięciami. Zniszczone rosyjskie pojazdy bojowe i samobieżne haubice

Przekazane Ukrainie przez USA holowane haubice M777 są bardzo lekkie i tym samym proste w transporcie, a na dodatek mogą strzelać z zabójczą precyzją pociskami o zasięgu od 24 do nawet 40 km. Wspominam o tym nie bez powodu, a dlatego, że Ukraińcy pochwalili się kolejnymi osiągnięciami na froncie, w których zniszczyli kolejne rosyjskie sprzęty właśnie z wykorzystaniem (ponoć) M777.

Kolejne zniszczone rosyjskie pojazdy. Tym razem Ukraińcy pozbawili agresora samobieżnych haubic oraz BMP

Wedle poniższego nagrania, ukraińskiemu oddziałowi artyleryjskiemu udało się zniszczyć kilka stacjonujących w pobliżu lasu samobieżnych haubic Rosji. Film pokazujący efekty ostrzału artyleryjskiego z M777 został wykonany z wykorzystaniem drona już kilka godzin po akcji, ukazując zarówno wielkie leje po nieudanych trafieniach, jak i łącznie cztery spalone wraki.

Czytaj też: Ukraińska artyleria w akcji, a Rosjanie w popłochu na najnowszym nagraniu

W tym ataku Ukraina pozbawiła rosyjską armię samobieżnych haubic 2S1 Goździk oraz 2S3 Akacja. Oba sprzęty są stare, bo ich wejście na służbę miało miejsce już na początku lat 70. ubiegłego wieku, a największa różnica między nimi sprowadza się do tego, że „polskie Goździki” korzystają z 152,4-mm haubicy D-22, a Akacje (przeczytacie o nich więcej tutaj) z 122-mm działa 2A18.

Czytaj też: Opisujemy niemieckie Panzerhaubitze 2000, czyli jedne z najpotężniejszych haubic dla Ukrainy

W regionie miasta Izium, Ukraina również może pochwalić się osiągnięciem pozbawienia agresora kolejnych pojazdów. Tym jednak razem mowa o doskonale nam znanych bojowych wozach piechoty BMP (polecamy: Rozwój rosyjskich BMP), z czego dwa BMP-1AM zostały zniszczone, a trzeci (pełen amunicji oraz zapasów) najwyraźniej opuszczony.

Czytaj też: Oto pocisk dla najbardziej zaawansowanych myśliwców. Czym zaskakuje FCAAM?

Ukraińska artyleria daje również się we znaki oddziałom patrolowym, czyli teoretycznie tym, które w drodze powinny unikać ostrzału artyleryjskiego za sprawą wysokiej prędkości. To najwyraźniej nie udało się powyżej przedstawionemu pojazdowi patrolowemu Patrol-A, który należy do Federalnej Służby Wojsk Gwardii Narodowej Rosji i którego załoga przetrwała tylko dzięki bardzo ciężkiemu opancerzeniu. Skąd te wnioski? Wystarczy tylko rzucić okiem na znacznie uszkodzone szrapnelami boki pojazdu.