kolejny okręt Rosji, Ukraińcy zatopili kolejny okręt Rosji, pokłosie trwającej wojny o Wyspę Węży

Ukraińcy zatopili kolejny okręt Rosji. To pokłosie trwającej wojny o Wyspę Węży

Obecne działania Rosji skupiają się na przede wszystkim dwóch kwestiach – zabezpieczeniu Wyspy Węży oraz terytorium zapewniającego państwu bezproblemowe połączenie lądowe własnych granic z przejętym przed 8 laty Półwyspem Krymskim. Nic więc dziwnego, że kolejny zatopiony przez Ukraińców okręt Rosji operował w pobliży sławnej już Wyspy Węży.

Kolejny okręt Rosji zatopiony. Tym razem to holownik z ciekawym transportem, kierujący się na Wyspę Węży

Skąd ta walka o Wyspę Węży? Zacznijmy może od tego, że jest ona częścią terytorium Ukrainy, które należy do jednych z najbardziej kluczowych w trwającej wojnie. Jest położona 48 kilometrów od ukraińskiego wybrzeża i jakieś 300 km, od zaanektowanego w 2014 roku przez Rosję, Krymu. To wprawdzie niewielki obszar obejmujący powierzchnię ledwie 16 hektarów, ale jest wystarczająco rozległy, aby zrobić z niego bazę. Tyczy się to zarówno Rosji, jak i Ukrainy.

Czytaj też: Czołg z komputerem kwantowym. To już nie sci-fi, a realny plan brytyjskich inżynierów

Podczas gdy agresor może zrobić użytek z tamtejszego portu i skuteczniej przepuszczać ataki lądowe, broniący się Ukraińcy mogą z kolei umieścić tam systemy przeciwpowietrzne, chroniące lądowe wyrzutnie przeciwokrętowe Neptun lub Harpoon. Z taką konfiguracją rosyjskie okręty zostałyby wypchnięte dalej, co tym samym uniemożliwiłoby im skuteczne atakowanie celów w głębi lądu.

Czytaj też: Dwa rosyjskie czołgi T-90A zniszczone. Ukraińcy chwalą się celnym użyciem Javelinów

Niestety, obecnie mimo wielu sukcesów Ukrainy (patrz atak Su-27 czy Bayraktara TB2) Rosjanie nadal okupują Wyspę Węży. Jeśli z kolei okupują, to coś musi dostarczać im amunicję oraz zasoby i za to właśnie był odpowiedzialny holownik Wasilij Biech, wliczający się do rosyjskiej floty Czarnomorskiej.

Czytaj też: Obejrzyjcie, jak ukraińskie śmigłowce Mi-8 ostrzeliwują Rosjan niekierowanymi rakietami

Ten okręt miał transportować amunicję oraz kolejnych żołnierzy, ale jak poinformowała w piątek (17.06) rano ukraińska marynarka wojenna, Ukraińcy zdołali go zatopić z wykorzystaniem (najpewniej) pocisku przeciwokrętowego Harpoon lub Neptun. Ponoć na jego pokładzie znalazł się też nowoczesny system przeciwpowietrzny Tor, który opisywaliśmy dla Was kilka dni temu.