Pamiętacie, jak uzbrojony ukraiński myśliwiec MiG-29 przeleciał nad separatystami? Dziś nadal sieje zniszczenie wśród Rosjan

Myśliwce MiG-29 wykorzystuje całą masa państw, do których zalicza się Polska z 29 egzemplarzami na służbie oraz Ukraina z dostępem do przynajmniej kilkudziesięciu maszyn tego typu. Informacje datowane na 2019 rok, sugerują 37-70 MiG-29 na służbie ukraińskiego lotnictwa, więc z całą pewnością ten kraj ma jeszcze sporo takich maszyn. Dziś niestety brakuje tego typu manewrów ukazujących gotowość ukraińskiego lotnictwa, ale tuż po przejęciu Krymu w 2014 roku ukraińscy piloci mieli więcej swobody… i spokoju.

Dawniej ukraiński myśliwiec MiG-29 wysyłał jasną wiadomość prorosyjskim działaczom, dziś zwalcza nowoczesne Su-35

Radzieckie myśliwce MiG-29 (Fulcrum w nomenklaturze NATO) powstały w nakładzie około 1600 egzemplarzy, a ich produkcja trwa od 1983 roku. Zaliczają się do tak zwanych myśliwców frontowych, które na kartach projektu miały uzupełniać ciężkie myśliwce przewagi powietrznej Su-27. Różniły się jednak od nich znacznie, przede wszystkim swoją zwinnością w powietrzu, wykorzystując dwa silniki Klimow RD-33, generujące do nawet 81,4 kN ciągu z dopalaczem. Stąd maksymalna prędkość rzędu 2445 km/h.

Czytaj też: Nocny test polskiego systemu przeciwlotniczego zakończony. Piorun i Pilica w akcji

MiGi-29 łatwo rozpoznać po tak zwanych skrzydłach pasmowych, które wraz z klapami przednimi pozwalają zachować sterowność i stateczność nawet przy dużych kątach natarcia. W najnowszej wersji MiG-29OWT (znany szerzej jako MiG-35), bo musicie wiedzieć, że modernizacja MiG-29 ciągle trwa, wniesiono jego możliwości w powietrzu na zupełnie nowy poziom, zapewniając ciąg wektorowany.

Czytaj też: Opisujemy wycofane ze służby czołgi T-62. To one wróciły niedawno na front po stronie rosyjskiej

Pewne jest więc, że powyżej na nagraniu możecie obejrzeć odważny przelot ukraińskiego MiG-29 tuż nad głowami rosyjskojęzycznych separatystów, którzy w akcie wsparcia Rosji zaczęli blokować tory kolejowe w przed ośmioma laty. Nie jest to więc nowe nagranie, bo przedstawia moment z 16 kwietnia 2014 roku nad Krematorskiem, ale w dzisiejszych czasach przypomina, że Ukraina również ma od lat dostęp do wielu zaawansowanych myśliwców.

Czytaj też: Ukraińcy zniszczyli kolejny magazyn amunicji Rosji, uwieczniając ostrzał artyleryjski na nagraniu

Co wynikało wtedy z tego pokazu siły w wykonaniu ukraińskiego lotnictwa? Przede wszystkim to, że jego kolorystyczne wykończenie nadal obejmuje biało-żółto-jasnoniebieskie barwy, czyli to charakterystyczne dla zespołu akrobacyjnego. Dziś niestety trudno o takie materiały, ale przed tygodniem ukraińskie lotnictwo dumnie pochwaliło się, że ich MiG-29 zdołał zniszczyć rosyjskiego Su-35 w obwodzie chersońskim.