Obejrzyjcie potężny system artylerii rakietowej kalibru 300 mm w akcji. Ukraińcy rozpoczęli ostrzał

Znający historię zapewne wiedzą doskonale, jak to było z ZSRR oraz państwami satelitarnymi zarówno w czasie funkcjonowania, jak i po rozpadzie całego Związku Radzieckiego. Produkowany w tych czasach sprzęt trafił zarówno do Rosji, jak i państw Układu Warszawskiego i oto prawdziwy powód, dlaczego w rękach Ukrainy znalazł się BM-30 Smiercz, czyli potężny system artylerii rakietowej kalibru 300 mm.

BM-30 Smiercz w akcji, to potężny system artylerii rakietowej kalibru 300 mm

Stan posiadania tego systemu artyleryjskiego wynosi 80 egzemplarzy w przypadku Ukrainy i ponad 100 w przypadku Rosji. Różnice między tymi państwami w kwestii tego konkretnego uzbrojenia nie są więc wielkie, co działa tylko na korzyść Ukrainy. Poniżej możecie obejrzeć, jak te systemy wyglądają i jak przeprowadzają ostrzał z wykorzystaniem swoich może nie balistycznych, ale i tak imponujących rakiet.

Czytaj też: Rheinmetall wymyślił granatnik na nowo. SSW40 to pierwszy granatnik przypominający w działaniu tradycyjny karabin

Nagranie ukazuje moment wystrzelenia łącznie aż 14 pocisków z dwóch systemów, co ma sens, zważywszy na to, że każda jedna wyrzutnia osadzona na podwoziu 8×8 ma łącznie 12 zasobników na pociski 9M55 lub 9M528.

Każdy z pocisków leciał w to samo miejsce – Wyspę Węży. Tak przynajmniej możemy osądzić, patrząc na niknącą na horyzoncie taflę morza oraz obecną sytuację na tej strategicznej wyspie, o którą Ukraina ciągle walczy. Przez przewagę wrogów na morzu, nie wychodzi jej to najlepiej, bo Rosja ciągle okupuje te tereny, ale jak widać powyżej, agresor nie ma łatwo i ciągle musi mierzyć się z atakami.

Czytaj też: Rosyjski czołg T-72B3 wjechał na minę. Chwilę później został unieruchomiony

Potwierdza to sam fakt, że zasięg maksymalny wykorzystywanych w BM-30 Smerch rakiet kalibru 300 mm wynosi 90 kilometrów. Tak się składa, że Wyspa Węży jest położona 48 kilometrów od ukraińskiego wybrzeża i jakieś 300 km od, zaanektowanego w 2014 roku przez Rosję, Krymu, więc ostrzał z terenów Ukrainy jest jak najbardziej możliwy.