Stary uszkodzony KamAZ z armatą przeciwlotniczą ZU-23-2, uszkodzony KamAZ z armatą przeciwlotniczą ZU-23-2,

Stary uszkodzony KamAZ z armatą przeciwlotniczą ZU-23-2 niczym z Mad Maxa, czyli Rosja w pigułce

To, co zobaczycie poniżej wcale nie jest kadrem z nowego Mad Maxa… chyba że nazwiemy to wersją rosyjską kultowego filmu z samochodami-dziwadłami w roli głównej. Tym razem pojedyncze zdjęcie z frontu pokazało nam, jak Rosja boi się przestrzeni powietrznej w Ukrainie, którą próbuje opanować… stary KamAZ z armatą przeciwlotniczą.

W ostatnich dniach chyba nic tak dobrze nie opisuje stanu rosyjskich oddziałów w Ukrainie, jak ten uszkodzony KamAZ z armatą przeciwlotniczą ZU-23-2

Spójrzcie tylko na to, co obecnie wykorzystuje „druga potęga militarna na świecie”. Starą kołową ciężarówkę osłanianą kawałami przyrdzewiałej blachy i istnym „rusztem z grilla” w formie dodatkowej ochrony, ale wiecie co? To wcale nie jest najgorsze w tym wszystkim. Spójrzcie tylko na tył i linię podwozia tego pojazdu, które najwyraźniej nie wytrzymało obecności armaty przeciwlotniczej ZU-23-2 z czasów ZSRR. Są też szanse, że pojazd pozbawiony tylnych opon wcześniej zniszczył do pewnego stopnia pożar.

Czytaj też: Polskie armatohaubice Krab w Ukrainie. Co potrafią te dzieła z fabryk Huta Stalowa Wola?

Dumne litery Z, będące już symbolem inwazji Rosji na Ukrainę, nadają temu sprzętowi jeszcze gorszego wyglądu, podkreślając nieudolność agresora w kwestii arsenału i przygotowania do wojny. Zwłaszcza że najwyraźniej ten pojazd z systemem przeciwlotniczym pełni funkcję zabezpieczenia czołgu T-80BVM przed zagrożeniami z powietrza, choć pewne jest, że nie posłuży zbyt długo w takim stanie.

Czytaj też: Tak płonie rosyjski czołg T-64BV. Wybuch amunicji rozszarpał go na kawałeczki

Obecna na tej ciężarówce armata ZU-23-2 to przeciwlotniczy system o wadze 950 kg, którego produkcja seryjna trwała od 1960 roku. Jej obsługa (teoretycznie) wymaga 5 osób, a skuteczność przeciwko celom powietrznym i lądowym określa się na poziomie kolejno 2500 i 2000 metrów. Z tej podwójnie sprzężonej armaty, którą zwykle się holuje, wylatują pociski kalibru 23 mm z prędkością nawet 970 m/s i tempem 400 strzałów na minutę (szybkostrzelność praktyczna).

Czytaj też: Kolejna ofiara przeciwpancernej Stugny. Rosyjska ciężarówka nie miała szans

W przypadku tego połączenia (KamAZ + ZU-23-2) pewne jest, że ten rosyjski oddział jest jak tonący, chwytający brzytwę. Działać to może i zadziała, gdyby Ukraina zaatakowała konwój z poziomu powietrza czy nawet lądu, ale nie wieszczymy temu połączeniu najlepszej przyszłości.