Rosyjskie pojazdy opancerzone drewnem, Rosja w Ukrainie, Ukraina, drewniany pancerz

Wojenne straty Rosji nadal rosną w zastraszającym tempie. Ukraina broni się w najlepsze

Od początku wojny na stronach pokroju Oryx czy Minusrus pojawiają się aktualizacje na temat stanu uzbrojenia Rosji oraz strat tego państwa. Powoli zbliżamy się już do czwartego miesiąca wojny, ale mimo tego, że zapoczątkowana 24 lutego „3-dniowa operacja specjalna” zapewniła agresorowi więcej problemów niż zysków, ten nie ma zamiaru się wycofywać i rosnące wojenne straty Rosji są tego świetnym przykładem.

Ciekawi Was, ile w ciągu miesiąca straciła Rosja? Odpowiedź znajdziecie poniżej

Wedle danych Minusrus, Rosja przygotowała pierwotnie na inwazję około 2900 opancerzonych transporterów bojowych, 1200 czołgów, 1600 ciężkiej artylerii i 240 helikopterów. Patrząc na potwierdzone straty Rosji, których gromadzeniem zajmują się prowadzący bloga Oryx, możemy przeczytać, że do tej pory agresor utracił 774 czołgów (z czego 262 przejęli Ukraińcy) z T-72 w różnych wersjach na czele, 427 opancerzonych wozów bojowych, 848 wozów piechoty i 116 opancerzonych transporterów.

Czytaj też: Powietrzny Wojownicy dla Ukrainy. Opisujemy drony MQ-1C Gray Eagle, czyli alternatywę dla Bayraktarów

Z kolei po stronie artylerii pewne jest zniszczenie aż 82 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 64 artylerii holowanych i 122 samobieżnych, a jeśli idzie o sprzęty latające, 47 straconych helikopterów i 31 samolotów odrzutowych różnego rodzaju, to tylko wisienka na torcie strat, jakie ponosi Rosja. Nie możemy bowiem zapominać o utracie 9 okrętów, 63 systemów obrony powietrznej czy 83 dronów.

Czytaj też: Opisujemy norweskie samobieżne haubice M109A3GN, które służą już Ukrainie

Szacunki wspomnianego Minusrus są bardziej entuzjastycznie nastawione (spójrzcie na porównanie powyżej), wskazując, że Rosji coraz bardziej kurczą się zasoby, ale jak doskonale wiemy, państwo to zaczęło już dawno ściągać na front swoje rezerwy. Tyczy się to również żołnierzy, z czego do tej pory ponoć 96900 zostało rannych, 32300 zabitych, a 1000 trafiło do niewoli. To ogromne liczby, ale z całą pewnością trudno bez reszty w nie uwierzyć, bo wojennego chaosu nawet w kwestii samych informacji nie jest w stanie okiełznać nawet nowoczesna technologia.

Czytaj też: Opisujemy potężne haubice FH70, bo nie tylko M777 służą w Ukrainie

Szczerze mówiąc, trudno dziwić się, skąd biorą się takie straty w momencie, kiedy możemy oglądać tego typu nagrania: